Od maja używam SSV 3500 praktycznie co drugi dzień na wiślanej orce. Ma już na koncie forsowne hole ok. 20 boleni 60-70cm, sumka 150cm, 90cm, pociągu, którego nie udało mi się zatrzymać (Beastmaster 20-50g się "skończył"), pare sandałów 60-70cm, jednego 94cm. Po 1 przesmarowaniu pracuje bez żadnych zarzutów, a hamulec dalej sprawny i czuły. Dwa razy sie kąpał. Ewidentnie niezadowoleni trafili na buble. Koledzy z forum sprawność kręcioła mogą potwierdzić.
Nowy Penn Spinfisher V
#341 OFFLINE
Napisano 02 sierpień 2013 - 17:00
#342 OFFLINE
Napisano 02 sierpień 2013 - 20:35
#343 OFFLINE
Napisano 02 sierpień 2013 - 20:43
4500LL - 5,3 cm
3500 - 4,7 cm
#344 OFFLINE
Napisano 03 sierpień 2013 - 08:04
#345 OFFLINE
Napisano 12 sierpień 2013 - 23:32
...model 4500 świetnie sprawdza się na sumowym trolowaniu z kijem do 120 gr i pletką 0.32 PP radzi sobie elegancko
#346 OFFLINE
Napisano 13 sierpień 2013 - 00:01
Braciak w Norwegii katuje od 3 miechów praktycznie 3 razy w tygodniu model 4500 ,podpięty do travela Penna 3m 120g c/w .Przynęty od 30-120g na 20-70m.Na chwilę obecną bez zarzutu na rybkach 1-10kg.
#347 OFFLINE
Napisano 06 wrzesień 2013 - 10:19
#348 OFFLINE
Napisano 06 wrzesień 2013 - 13:29
Spinfishery tak mają można zbić kabłąk korbką ale cieżko to idzie , lepiej robić to recznie kwestia przyzwyczajenia ja robie już to odruchowo , tak sie przyzwyczaiłem ,że jak zmieniam kołowrotek to tez zamykam kabłąk ręką
Użytkownik seiken edytował ten post 06 wrzesień 2013 - 13:29
#349 OFFLINE
Napisano 06 wrzesień 2013 - 15:41
...model 4500 świetnie sprawdza się na sumowym trolowaniu z kijem do 120 gr i pletką 0.32 PP radzi sobie elegancko
Ile takiej pletki 0,32 PP wejdzie na 4500?
#350 OFFLINE
Napisano 06 wrzesień 2013 - 20:11
Ile takiej pletki 0,32 PP wejdzie na 4500?
...miałem ją na szpuli 270 m, ale cała nie weszła...zostało pewnie ponad 30-40m ...powiem tak zostało tyle ze można załadować na metry i bedzie trochę taniej pozdrawiam...
#351 OFFLINE
Napisano 07 wrzesień 2013 - 07:43
ja do sumowego trolla kupilem 6500 + pp 0,41 wole miec zapas mocy no i wiecej zaczepow powyciagam a na szpule weszlo nie cale 270 m ( okolo 230 m )
#352 OFFLINE
Napisano 07 wrzesień 2013 - 10:50
... 6500to betoniarka...po paru godzinach reka odpada ...4500 spokojnie ogarnie temat...gabarytami bliżej mu do 460 slamera niż 360
#353 OFFLINE
Napisano 07 wrzesień 2013 - 13:30
w trolu nie przeszkadza 6500 a zapas linki zawsze mile widziany lowilem w spinie nim z 2 godziny - masakra ale mysle ze mozna sie przyzwyczaic
#354 OFFLINE
Napisano 09 wrzesień 2013 - 23:04
...czy ktoś wie,gdzie można dostać zapasową szpulę do rozmiaru 4500?
#355 OFFLINE
Napisano 20 wrzesień 2013 - 17:59
Chciałbym podzielić się wrażeniami po zakupie Spinfishera i jego pierwszym teście nad wodą Zaznaczę że długo wachałem się między omawianym kołowrotkiem, a Zauberem 4000. Kołowrotek przeznaczony będzie głównie przy połowie sandacze ale również do wypraw na trotki i szczupaki. Wydaje mi się, że dobrze wybrałem. Pierwsze wrażenie trochę dziwne. Kołowrotek cały upaćkany w smarze, jakby wrócił dopiero z serwisu ale jak się później dowiedziałem od sprzedającego tak ma być Druga rzecz jaka odrazu zauważyłem to głośno pracujące tarczki od hamulca. Na kołowrotek nawinełem plecionkę 0,15. I tu małe zaskoczenie, kołowrotek wzorowo ją nawinął. Niedokładność układania plecionki w tym modelu Penna nie występuje. Nad wodą kołowrotek podpięty był do Mikado Inazumy 2.10. Bardzo dobrze Spinfisher ją wyważa. Po trzech godzinach łowienia nie zanotowałem żadnej brody, wszystko spoko. Praca hamulca, która na sucho trochę mnie dziwiła nad wodą pod obciążeniem okazała się wzorowa. Jedyna rzecz, która mnie trochę nurtuje to sprawa samego kręcenia młynkiem. Pod obciążeniem ciężko się nim kręci. Nie wiem czy to wina przełożenia, bo nigdy takim kołowrotkiem nie łowiłem, czy może jednak to kwestia ułożenia smaru??? Pozdrawiam
#356 OFFLINE
Napisano 20 wrzesień 2013 - 18:55
Witam!
Chciałbym podzielić się wrażeniami po zakupie Spinfishera i jego pierwszym teście nad wodą Zaznaczę że długo wachałem się między omawianym kołowrotkiem, a Zauberem 4000. Kołowrotek przeznaczony będzie głównie przy połowie sandacze ale również do wypraw na trotki i szczupaki. Wydaje mi się, że dobrze wybrałem. Pierwsze wrażenie trochę dziwne. Kołowrotek cały upaćkany w smarze, jakby wrócił dopiero z serwisu ale jak się później dowiedziałem od sprzedającego tak ma być Druga rzecz jaka odrazu zauważyłem to głośno pracujące tarczki od hamulca. Na kołowrotek nawinełem plecionkę 0,15. I tu małe zaskoczenie, kołowrotek wzorowo ją nawinął. Niedokładność układania plecionki w tym modelu Penna nie występuje. Nad wodą kołowrotek podpięty był do Mikado Inazumy 2.10. Bardzo dobrze Spinfisher ją wyważa. Po trzech godzinach łowienia nie zanotowałem żadnej brody, wszystko spoko. Praca hamulca, która na sucho trochę mnie dziwiła nad wodą pod obciążeniem okazała się wzorowa. Jedyna rzecz, która mnie trochę nurtuje to sprawa samego kręcenia młynkiem. Pod obciążeniem ciężko się nim kręci. Nie wiem czy to wina przełożenia, bo nigdy takim kołowrotkiem nie łowiłem, czy może jednak to kwestia ułożenia smaru??? Pozdrawiam
wysokie przełożenie...i duża ilość smaru...kołowrotek musi troche pokrecic,żeby dobrze sierozprowadził
#357 OFFLINE
Napisano 20 wrzesień 2013 - 19:43
#358 OFFLINE
Napisano 20 wrzesień 2013 - 21:27
Młynek szwagier katuje od kilku miesięcy i też nic nie narzeka.
#359 OFFLINE
Napisano 22 wrzesień 2013 - 21:49
No to dobrze bo już się trochę obawiałem. A tak po za tym jestem bardzo zadowolony z tego kołowrotka i namawiam innych na jego kupno. Kawał porządnego metalu:)
Cześć. Cieszę się, że jesteś zadowolony, zwłaszcza, że na tym forum byłem pierwszym, lub jednym z pierwszych, użytkowników SSV 3500 spośród forumowiczów, konsekwentnie pisząc o jego znakomitych walorach użytkowych (w tym właśnie wątku). Za chwilę minie rok odkąd intensywnie użytkuję ten młynek i zdania nie zmieniam - to znakomity wół roboczy na każdą okazję, choć oczywiście do spinningu w wersji lekkiej, a zwłaszcza ultralekkiej lepiej wybrać coś lżejszego. Kołowrotek nigdy nie zawiódł, pracuje lekko i płynnie w każdych warunkach, bez względu na obciążenie. Nawój linki bardzo dobry - na przestrzeni roku miałem jedną brodę na samym początku (zbyt wysoko nawinąłem linkę), ma świetny, płynny, a zarazem b. mocny hamulec, prostą niezawodną konstrukcję, dzięki czemu jego samodzielne rozłożenie na czynniki pierwsze i przesmarowanie nie nastręcza żadnych problemów. Nie martw się chwilową cięższa pracą - jak pisał wyżej Kolega, smar się rozejdzie "po trybach i kółkach" i praca będzie lżejsza. SSV 3500 uważam za jeden z moich najlepszych wędkarskich zakupów.
Pozdrawiam. Robert.
#360 OFFLINE
Napisano 23 wrzesień 2013 - 12:52
Użytkownicy przeglądający ten temat: 5
0 użytkowników, 5 gości, 0 anonimowych