Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miałem ostatnio wątpliwą przyjemność poznać nowe rękodzieła mistrzów strugania woblerów. Był to oryginalny CIERNIK z drutem, kotwicami, sterem i lakierem. Wyglądał koszmarnie (jak każda martwa ryba).

 

Pytanie

 

 

Co o tym sądzicie?

Opublikowano
Lekkie przegięcie pały w pogoni za realistycznym wyglądem przynęty. Podobnie jak oklejanie wobów rybią skórą.
Opublikowano

Nie chce tu ani generalizowac ani wskazywac na konkretnych wytworcow...

Przekonalem sie kilkarazy, ze nie wszystko, co jest produkowane przez polskie złote raczki ma wysokie walory uzytkowe.

A na to chyba sie liczy (wysokie walory) kupujac rzeczy hand made.

Tymczasem, pomimo bardzo nieraz wysokiej ceny, natrafialem na szereg niedorobek, ktore nieraz uniemozliwialy lowienie. Sa tez i inne przypadki..np. mam super wobler, ktory ma perfekcyjne malowanie, ster bardzo mocny i dobrze wklejony, bardzo gruba powloke z lakieru, nie wyklada sie nawet przy najszybszym prowadzeniu, nawet kotwice mial niezle..szkopul jest taki, ze...nie udalo mi sie NIC na niego zlowic, a podobno mial byc to sprawdzony ksztalt i praca...

Ten trupek nadziany na stelaz i tak nie bedzie sie zachowywal jak zywy ciernik, wiec nie rozumiem po co te usilowania...podobnie jak z oryginalna luska ryb(skora)?

Pomijajac inne kontrowersyjne aspekty tego podejscia...

 

Gumo

Opublikowano

@Gumo,

 

...Ten trupek nadziany na stelaz i tak nie bedzie sie zachowywal jak zywy ciernik, wiec nie rozumiem po co te usilowania...podobnie jak z oryginalna luska ryb(skora)?...

 

- mam identyczne zdanie.

Poza tym wobler, to wobler i nigdy nie zmieni się w prawdziwą rybkę...

 

 

Opublikowano
Po raz pierwszy z wobkami oklejanymi rybią skórą spotkałem się przy okazji ogladania programów o głowacicy. Woblery były oklejane skórą kleni i świnek. Totalny bezsens, wyglad koszmarny no i bezcelowosć takiego działana wyjątkowa.
Opublikowano

Miałem ostatnio wątpliwą przyjemność poznać nowe rękodzieła mistrzów strugania woblerów. Był to oryginalny CIERNIK z drutem, kotwicami, sterem i lakierem. Wyglądał koszmarnie (jak każda martwa ryba).

 

Pytanie

 

 

Co o tym sądzicie?

 

U mnie w mieście w jednym ze sklepów wędkarskich są przedawane woblery na bazie żywych rybek. Wstawiają ster, wyważają, umacniają, stelaż i do sklepu. W sprzedaży widziałem okonie, płotki i jazgarze a płaci się tyle co za rapale.

 

Pozdr.

 

Salmo

Opublikowano

Najlepszy trolling jest na martwa rybke wlasnie...u nas zakazane. I nie trzeba jej stelazy, malowania...musi byc dobrze uzbrojona i capic. Wtedy zagryzaja.

Osobiscie nie lubie sobie rak brudzic padlina.

Opublikowano

Najlepszy trolling jest na martwa rybke wlasnie...u nas zakazane. I nie trzeba jej stelazy, malowania...musi byc dobrze uzbrojona i capic. Wtedy zagryzaja.

Osobiscie nie lubie sobie rak brudzic padlina.

 

Nie da się ukryć że tutaj wszyscytak łowią zimą, i w przeciwieństwie do mnie mają niezłe wyniki....

Opublikowano
Jeden kretyn pokazuje takie bezsensowne wynalazki w TV a potem dziwić się, że jest tylu chętnych do naśladowania. Widziałem ten program Takiej Ryby i szkoda, że człowiek który to pokazywał nie powiedział ile głowacic złowił na to. Są jeszcze inne ciekawe pomysły, jak np. nęcenie sandaczy mielonymi rybami. Niesyty RAPR milczy na ten temat a szkoda, bo może by przynajmniej nie propagowano takich rzeczy w mediach.
Opublikowano

Jeden kretyn pokazuje takie bezsensowne wynalazki w TV a potem dziwić się, że jest tylu chętnych do naśladowania. Widziałem ten program Takiej Ryby i szkoda, że człowiek który to pokazywał nie powiedział ile głowacic złowił na to. Są jeszcze inne ciekawe pomysły, jak np. nęcenie sandaczy mielonymi rybami. Niesyty RAPR milczy na ten temat a szkoda, bo może by przynajmniej nie propagowano takich rzeczy w mediach.

 

Wiesz jeśli chodzi o nęcenia rybami mielonymi i cietymi w kawałki - to jest podstawa współczesnego szczupakowania i sandaczowania na wyspach - robia takie kielbaski w folii PVA i w tym kładą martwe makrele lub śledzie (często barwione na pomarańcz i czerwień). Łowienie z gruntu może być również etyczne (o ile wędkarstwo mozna nazwac etycznym :unsure: ), a chyba największe potworki na wyspach łapią w ten sposób, niektóre po kilka razy.

Opublikowano

 

Nie da się ukryć że tutaj wszyscytak łowią zimą, i w przeciwieństwie do mnie mają niezłe wyniki....

Tak, ale w trollingu czy stacjonarnie, z gruntu?

 

Opublikowano
Jak tak dalej pociągnąć temat to wyjdzie, że solidny ładunek wybuchowy jest nie do przebicia :lol: Dla mnie gdzieś kończy się wędkarstwo, bo niby czym różnią się dwie żywcówki od sznura z żywcami. Tylko ilością ryb, ale można to zniwelować częstą zmiana miejsca. Trolingowanie żywcem może być bardziej skuteczne od sznura. Tylko to dla mnie jest łowienie ryb za wszelką cenę. Nie lubię totalu w wędkarstwie.
Opublikowano

Jak tak dalej pociągnąć temat to wyjdzie, że solidny ładunek wybuchowy jest nie do przebicia

 

 

e tam wymyślą 12 metrową wędke ktorą w gumowej rękawicy zakłada

się poprzez jeden koniec na drucie na słupach a drugi do

wody <_< acha a przed tem przemielony niedźwiedź polarny na zanęte

coby nie było że zbytnio wymyślam... ostatecznie misio koala <_<

 

ale po co to komu B)

 

osobiście jeśli mam złowić rybe poco zabijać jakiegoś ciernika

ginie jedna ryba ( ciernik ) jako przynęta a druga ta złowiona

zapewne na patelnie... lepiej wybrać mniejsze zło

i jak upatrzymy sobie jakiegoś szczupaka

zabijmy go śmiechem :lol: :mellow:

zawsze zginie 1 rybka a nie 2 :unsure:

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Robienie woblerow na bazie niezywych ryb jest dla mnie nieetyczne i bezcelowe bo moim zdaniem kolor sie nieliczy i ogolnie wyglad przynety, moim zdaniem najwazniejsza jest praca przynety i wiara w sukces... :mellow:

 

Watpie czy np. szczupak zwrocilby uwage na to ze na przynecie jest skora ploci bo te szczegoly i tak nie dostrzega ... :mellow:

 

czego ci wedkarze nie wymysla??? :huh:

 

 

A ryby ciagle swoje..... :mellow:

Opublikowano

Na taką przynętę ma się złowić wędkarz a nie ryba. Potem drugi, trzeci.... i interes kwitnie... :o

W zupełności się zgadzam.

Podstawową zasadą jest bo by wobler spodobał się wędkarzowi, a nie rybie.

To wędkarz ma go kupić. :D :D

Opublikowano

Mialem kiedys pomysl, zeby zrobic woblera trociowego wiernie imitujacego ikre. Pomaranczowy, kulkowaty. Mialby wygladac jak marchewa - IKRA W SIATECZCE Z PONCZOCHY CZY CZEGOS TAM INNEGO. A potem pomyslalem sobie - co z tego, ze legalny skoro DEBILNY pomysl.

 

Niektorzy nie dochodza to takich samych wnioskow :D

Opublikowano

Mialem kiedys pomysl, zeby zrobic woblera trociowego wiernie imitujacego ikre. Pomaranczowy, kulkowaty. Mialby wygladac jak marchewa - IKRA W SIATECZCE Z PONCZOCHY CZY CZEGOS TAM INNEGO. A potem pomyslalem sobie - co z tego, ze legalny skoro DEBILNY pomysl.

 

Właśnie, ta legalność przynęt niektórym rozum odbiera. Cenna uwaga.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...