No to i beze mnie miłej zabawy.
Nie
Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.
Napisano 21 maj 2013 - 04:34
No to i beze mnie miłej zabawy.
Nie
Napisano 21 maj 2013 - 07:16
chwile człowieka nie ma i takie cuda się dzieją ale nie żałuje że nie czytałem tych głupot bo szukałem u siebie bolenie a że nie złowiłem trudno i tak było fajnie, a tu jakieś jadzy widzę się wyprawiaja, Panowei krótko i treściwie JEST REGULAMIN I TRZEBA GO PRZESTRZEGAĆ I TYLE!! podoba się czy nie to ktośgo ustalił i trzeba to szanować , obrażacie się jak małe dziewczynki w piaskownicy, i grozicie że kasujecie konta.... NA MIŁOŚĆ BOSKĄ DAJCIE NA LUZ....
Napisano 21 maj 2013 - 07:20
Napisano 21 maj 2013 - 07:42
Patryk jak będzie prywatny wymiar 70 to ja się nie pochwale bo takie kloce u mnie nie pływają w strumyku
Uważam że dyskusja zbędna, zbyt wielu nazwijmy poważnych wędkarzy tu zaglada żeby wciskać
na siłe centymetry i rybie i im. Gdyby nie regulamin to znajdą się tacy co ukleje złapią , wstawią,
i pochwala się że to młody 50 centymetrowy bolek, oczywiście trzymany przez "niedżwiedza o wadze 140 kilo"
stąd prawie znika w dłoniach.
ZH
Użytkownik Zander Hunter edytował ten post 21 maj 2013 - 07:43
Napisano 21 maj 2013 - 07:44
Chłopy, zamiast klepać bzdury w klawiaturę idźcie na ryby hej !
Napisano 21 maj 2013 - 08:36
Chłopy, zamiast klepać bzdury w klawiaturę idźcie na ryby hej !
Popieram,lub ewentualnie bitwa wręcz na ryby na neutralnym gruncie (takie ze sklepu )....
Napisano 21 maj 2013 - 15:17
PANOWIE I PANIE
Wracajmy do tematu BOLENIE 2013 - koniec z pożegnaniami i dyskusjami (ew. można założyć osobny wątek jak ktoś musi).
Każdy post nie na temat j.w. będę kasował
Zanderix
Napisano 21 maj 2013 - 15:28
To na zgodę bolek i zamiast sie droczyć,kto żyw nad Wisłę na bolki.Bolek 69 zapalił na wolno prowadzonego wobka DSC_0685.JPG 77,54 KB 502 Ilość pobrań Zeby nie bolało to powiem żem na swojaka złowił.
Użytkownik wobek edytował ten post 21 maj 2013 - 15:30
Napisano 21 maj 2013 - 15:44
Piękny rapiszon Brawo
Napisano 21 maj 2013 - 19:55
i o to chodzi Wobek , gratulacje
dziś skromnie 2 sztuki, większy równo 65 cm, spora mami mi połaziła na kiju, ale zeszła , szkoda bo była by pierwsza okazowa ryba w tym sizonie
wcześniej wątek był zablokowany więc w innym wątku była fota,
Napisano 21 maj 2013 - 21:34
Graty rapiszonów Pany
wobek, na wolniaka głębiej "wobka" prowadziłeś?
Ziom, nieźle pilota za młynkiem zakamuflowałeś
Napisano 21 maj 2013 - 21:48
No to wracając do boleni, pytanie do łowiących na mazowieckiej Wiśle, jak u Was z boleniami? Pokazują się? Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że w tym roku jest jakoś inaczej, gorzej? Wszystko się później zaczyna? Pływałem wczoraj przez 8h powyżej Góry Kalwarii o przez cały ten czas widziałem może ze 4 ataki boleni. 3 z nich dały się potem do pontonu zaprosić (zdjęć nie było, bo za małe), więc w sumie po raz pierwszy w tym roku mogę zaliczyć wypad do udanych, ale tak czy inaczej zastanawia mnie ta cisza. Poza tym, te złowione to przygodne ryby oddalone od siebie o kilka km. Poziom wody ok, pogoda super (przynajmniej dla łowiącego ), a woda prawie martwa. O co chodzi? Może ktoś bardziej obeznany w temacie zawyrokuje kiedy to się w tym roku zmieni? Czy to ja po prostu nie wiem gdzie ryb szukać? Pierwszy sezon łowię głownie z wody i miało być lepiej!
Napisano 21 maj 2013 - 22:31
Piękne Bolenie łapiecie panowie, aż miło patrzeć!
Ja dziś na zelewie bez kontaktu do godz 21. kilka ładnych wyjść do wabika (aż fala o brzeg się odbiła).
4 brania 2 wyjechały 69-65cm (fotki nie wstawiam z kalkulatora robione) 2spadły po wciąganiu siłowym na płyciznę.
Już od kilku lat w okresie wiosennym mam kilka brań i nic nie chce się zaciąć, dzisiejsze bolenie były zapięte na zewnątrz pyska.
Wyglądało mi na to jak by się chciały bawić z ploteczkami i je podbijały.
Mieliście tez kiedyś takie spostrzeżenia? A mnie dzisiaj od tych ataków aż żołądek rozbolał.
pozdr
Paweł
Użytkownik strzalka edytował ten post 21 maj 2013 - 22:59
Napisano 21 maj 2013 - 22:46
Ziom,
blue wędka
blue Spirit
blue czapka
blue bluza
i niebo za Tobą też pikne w kolorze blue
Fajne foty zaczynasz robić.
Już moja pomoc nie potrzebna...
Napisano 22 maj 2013 - 04:29
Graty rapiszonów Pany
wobek, na wolniaka głębiej "wobka" prowadziłeś?
Ziom, nieźle pilota za młynkiem zakamuflowałeś
Wobek prowadzony wolniej nie znaczy że głębiej.Reakcja na widowiskowy atak bolenia przy powierzchni.Wiosną prowadzę wolniej,a troszkę pózniej jeszcze wolniej.Pod warunkiem że miejsce w którym łowię na to pozwala tzn jest równy uciąg wody i przynęta w wolnym tempie prowadzenia zachowuje się jak ukleja.Natomiast wszelkie zwary w których wolno prowadzony wobler zachowuje się jak zapałka ciskana na wietrze mobilizują mnie do szybszego prowadzenia.Mam magiczne przełożenie w kołowrotku 4.6:1 to chyba szybko nie da się wobka poprowadzić
Napisano 22 maj 2013 - 09:57
To na zgodę bolek i zamiast sie droczyć,kto żyw nad Wisłę na bolki.Bolek 69 zapalił na wolno prowadzonego wobkaDSC_0685.JPG Zeby nie bolało to powiem żem na swojaka złowił.
Ładny, ładny ten bolek. Widze Jacek że bonito jak zawsze dają radę. Jednym słowem gratsy!
Napisano 23 maj 2013 - 05:34
Strzałka, u mnie jest dokładnie to samo. Na jedną rybę wyciągniętą przypada co najmniej jeden pusty strzał. Ostatnio mieliśmy z kumplem niezły numer.
Bolki w ogóle się nie pokazywały ale wiedzieliśmy gdzie są. W ciągu godziny mieliśmy na zmianę kilkanaście pustych brań, takich, że aż kij z ręki wyrywało. Nie wyholowaliśmy ani jednego. Nawet się zastanawialiśmy czy to bolki dopóki kolega po którymś strzale nie wciągnął łuski na pokład- bankowo trącały zamkniętym pyskiem ale jak one to robią tego nie wiem.
Wczoraj coś tam złowiłem ale najlepsza akcja była z bolkiem który mi się spiął. Opiszę bo jest co.
Na otwartej wodzie ryby siadły ale zaczęły się pokazywać w jednym miejscu przy brzegu. Ja nie lubię łowić brzegowców bo są trudniejsze do przechytrzenia. Ale prały dobrze więc podpłynąłem. Po chwili rzucania woblerami podpowierzchniowymi stwierdziłem, że na to nie da rady w tych warunkach i zacząłem testować top watery. Przerzuciłem popka rapali, ołówek, blaszkę podlodową- nic. Został jeszcze taps. W pierwszym rzucie jakieś 7m od łódki był efekt jakby ktoś granat do wody wrzucił. Bolek(taki zresztą niegłupi) wyleciał w powietrze na jakiś metr. Nie trafił w wobler który podbity impetem uderzenia pofrunął jeszcze wyżej. Dobrze mi później pikawa chodziła jeszcze przez jakieś 10 min. Właśnie po to się bolki łowi.
Uploaded with ImageShack.us
Napisano 23 maj 2013 - 07:06
Piękny kwadraciak.
Świetne wejście na forum, tak 3maj!!!
Napisano 23 maj 2013 - 08:22
Oby więcej takich wejść fajny kloc czekam na następne
0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych