Janusz Wideł, on 19 Sept 2014 - 14:23, said:
Wieczorkiem poszły popapać na metrową wodę tam gdzie drobnica nocuje
.
Lata mijają, zmieniam rzeki a sandacze wciąż najłatwiej spotkać właśnie w takich miejscach o zmierzchu i w nocy
Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.
Napisano 20 wrzesień 2014 - 22:51
Ale chyba nie trolujesz metrowej wody?
i chyba troling nocny jest w oddzielnym watku ( moge sie mylic)
no i rzeka to calkim co innego niz bajoro.
Napisano 21 wrzesień 2014 - 06:58
Obecnie nie troluję metrowej wody bo są bardziej interesujące tematy ale mieszkając w Polsce zdarzało mi się to o zmierzchu i na przedświcie,- bo w tym czasie były to dłuższe okresy żeru niż te w nocy...Wyniki były najczęściej przyzwoite zarówno ilościowe (w zależności od powierzchni wypłycenia) jak i jakościowe
Rzeka to oczywiście co innego niż bajoro ale ryby te same i ich upodobania zarówno co do miejsc przebywania jak i upodobania łowieckie wbrew powszechnej opinii nie różnią się za bardzo...
Korekta - różnica, ustawienia się ryb, tras wędrówki dziennej i nocnej jak również szybkości ataku na przynętę i waleczności jest jedynie (moim zdaniem) korektą przepływu wody,- ale oczywiście mogę się mylić.
Nie chcę absolutnie generalizować ale podobieństwa jakie zauważyłem np: na zaporówkach z przepływem a tymi z Odry Kędzierzyńsko - Opolskiej gdzie rzeka od ładnych kilku lat mogła by spokojnie nazywać się jeziorem "Odra" ze względu na swój znikomy nurt czasem prawie nie zauważalny - potwierdzają tę obserwację i nie ma tu znaczenia, że tu była "woda stojąca" a tu rzeka. Z drugiej strony rozumiem, że przykład który podałem jest krańcowy ale wydaje mi się, ze im mniej się próbuje zaszufladkować i podzielić na tzw kanony w takich dziedzinach jak wędkarstwo tym lepiej dla wyników i ogólnego rozumienia wody,- każdej wody.
Koniec off-topa
Napisano 21 wrzesień 2014 - 10:25
Kazdy z kolegow ma racje tylko .......tylko mnie bardziej chodzilo o trolla w dzien.
Wychaczenie sandala przy ostrym zerowaniu...... (rannym,wieczornym czy nocnym to nie problem )
Czyli np. tak jak na wodzie na ktorej wedkuje :
- duza woda z migracja ryb
- glebokosc do 30paru metrow.
- woda o przezroczytosci niklej.
Poczatek sezonu - wobler leniwy 10-12cm schodzacy do 3m . Ryby po tarle siedza jeszcze dosyc plytko w okolicach gorek.
Pelne lato i pozniej ( ryby glownie miedzy 8-10m ) - wobler o drobnej akcji okolo18cm schodzacy minimum 6m
I takie info byloby przydatne ...
Napisano 22 wrzesień 2014 - 10:37
Jest takie jedno starorzecze niedaleko Gdańska, w którym regularnie łowię sandacze w trollingu na woblery. Co prawda nie mam jakichś wielkich na koncie, ale przeważnie po 2-3 wymiarowe ryby łowię w 3-4 godzinnej sesji. Łowię je na Rapalki : scatter rap countdown, x rap deep, max rap, deep down husky jerk. Woblery mają różną akcję jednak skutecznie wabią sandacze. Myślę że kluczem do sukcesu jest przede wszystkim znalezienie ryb i podanie im przynęty na odpowiedniej głębokości. Pozdrawiam
Użytkownik Piasek edytował ten post 22 wrzesień 2014 - 10:37
Napisano 30 wrzesień 2014 - 18:34
Kilka wypadow w tym sezonie poswiecilem trolingowi na sandacza .
Na zaden wypad nie zabieralem wobkow ,kolega czestowal
Lowilsmy zwylke na 6 wedek z parawanami ,wolny troling na otwartej wodzie a pod nami 25-30 m .
Ryby braly najlepiej na 8-10 metrach i tak na echu byly sygnaly ,probowalismy plycej tez gryzlo na 5-6metrach ale delikatnie slabiej.
Za kazdym razem najlepij sprawdzalo sie cos z imitacji okleji.Gdzie nie gdzie na zatoce bila mewa ale nie ustalilismy czy za stynka czy sledziem .Modele uzywane --
nils master invincible
rapala tail dancer
salmo perch z metalowym sterem
Napisano 05 październik 2014 - 21:47
Sanadzczyk gryzie jak co roku o tej porze na" Zaczarowany ołówek '' Całe popołudnie na gómę koguta , totalna kicha .Ani jednego pstryka.Spływając wieczorkiem wzdłuż brzegu do bazy zakładamy ołówki i w łódce lądują trzy rybki 65-70 cm .Głębokokość trolla to 3,5-6m.Było jeszcze kilka podmiarków.
Napisano 19 październik 2014 - 10:51
woblerek - killerek
Użytkownik Z Olsztyna edytował ten post 19 październik 2014 - 10:52
Napisano 20 październik 2014 - 17:26
Wtrące 3 grosze odnosnie duzych zbiorników zaporowych i trollingu na sandacze.W duzych zbiornikach zaporowych są 2 rodzaje sandaczy toniowe smukłe i przydenne krępe grubasy.Toniowce zyją stadnie tak jak okonie,grubasy siedzą po 20-30 metrowych dołach i są samotnikami.Róznią się po prostu budową i żarłem przy podobnej długości grubasy ważą kilka kilo więcej w brzuszkach mają leszcze i okonie.Toniowce głównie ukleje i płocie.Toniowce po namierzeniu łatwo sie łowi czyli wszystko co przypomina ukleje, płoć czyli countowny,oryginale,husky jerk spuszczone na windzie na odpowiednia głebokość.Przydenne shad rapy,wahadła, obrotówki giant -prowadzone przy dnie jedak jest to uciązliwe z windą przynety na zaczepach wyskakuja z klipsa,łapią zielska i inne syfy w kotwiczki.Do tego straty w przynetach do tego przeczesanie dna na takich obszarach mimo wytypowanych miejscówek jest męczace.O rzekach,jeziorach się nie wypowiadam bo się nie znom.
Napisano 20 październik 2014 - 20:57
....no zadna tajemnica Mike The Pike
...a czy w PL ? - nie wiem
Napisano 10 listopad 2014 - 13:36
U mnie kolejny sezon rywalizację wygrywa Salmo Perch SDR8 HP zależnie od sytuacji z dopałem lub bez.Próbowałem 12 i 14 ale bez wyników.
Napisano 13 grudzień 2014 - 16:57
Witam,
Naprawdę dużo przeczytałem i mam mętlik we łbie. Chciałem kupić na jezioro lekki lub może lekki w prowadzeniu wobler który zejdzie
do 6-8 m i swoją będzie zachęcał sandacze. Znalazłem takie jezioro sandaczowe z rynnami. Myślę że długość max, 10-12cm . Czy np;
Rapala Deep Husky Jerks - DHJ12 , Salmo Perch PH8SDR HGS 8cm, 17g
spełnią te wymagania. Chciałem coś sprytnego i nie podobnego do łopaty zwanej szuflą ... . Kijek do 42g / 260cm.
Wielkie dzięki za każdą podpowiedz.
Napisano 13 grudzień 2014 - 16:59
A nie lepiej wkleić ten post do reszty: http://jerkbait.pl/t...gu-sndaczowego/
Napisano 13 grudzień 2014 - 17:21
Dzięki kolego, już przeglądam dokładniej tę lekturę. Czytałem ale może za bardzo po łebkach.
Napisano 13 grudzień 2014 - 17:42
Bomber 25A chyba hd, Dorado Invader 8-9 cm, Rapala TailDancer 9cm
Napisano 11 czerwiec 2016 - 09:57
Piasek, on 20 Aug 2014 - 14:40, said:
Mi wczoraj Rapalka X rap deep 8 cm znów dała rybę. Zastanawiam się czy 10 cm nie schodziła by głębiej, bo ta 8 cm przy tym dyszlu z jakim pływam trąca o dno na 3,5 metra, a chciałbym zejść jeszcze niżej. Ma ktoś doświadczenie z tym woblerem? Zastanawia mnie jeszcze, czy połączenie steru z korpusem jest wytrzymałe, bo oczko jest w sterze, a ster zgrzany z korpusem. Nie chciałbym stracić ryby życia przez taki szczegół.
Pozdrawiam
Tak 10-tka zejdzie trochę głębiej niż 8cm. Zawsze coś z dna może się do ataku na wobler poderwać.
Przynęta powinna być prowadzona powoli, oraz w jasnym kolorze, żeby była widoczna dla ryby.
Co do wytrzymałości, to nie wiem, ale mogę jedynie powiedzieć, że ster mi nie odpadł.
XRD 10cm kolor GGH na sandacza jest idealny.
Użytkownik Extraspiner edytował ten post 11 czerwiec 2016 - 10:20
Napisano 11 czerwiec 2016 - 10:37
Mi się rewelacyjnie w UK sprawdzał Sneck Plus Kenarta.
Dostałem na sklep kilka testowych woblerów, w tym jedną sztukę tego wobka. Ryb nałowił masę ale jak chciałem dokupić to się okazało, że nie są już robione - nie opłaca się zrobić mniej niż 300 sztuk niby. W Polsce nie ma zapotrzebowania na woblery większe niż 2.5cm
Ale dałem radę kupic kilkanaście sztuk z Czech. Leżą i czekają na swoją kolej.
Użytkownik brzoza edytował ten post 11 czerwiec 2016 - 10:37
Napisano 21 czerwiec 2016 - 11:55
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych