Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

http://www.wszystkowgory.pl/produkt-907.html

 

Witam

Prosiłbym o opinie na temat pontonow tej firmy. Co prawda chodzi o najmniejszego szkraba, ale kazda info bedzie cenna. Ponton ma słuzyc jednej osobie do krotkich spływow, przemieszcania sie w leniwym nurcie rzecznym na wyspy czy odsłoniete opaski. Czy łowienie zniego na kotwicy to juz lekka przesada?

Pozdrawiam

Opublikowano

http://www.wszystkowgory.pl/produkt-907.html

 

Witam

Prosiłbym o opinie na temat pontonow tej firmy. Co prawda chodzi o najmniejszego szkraba, ale kazda info bedzie cenna. Ponton ma słuzyc jednej osobie do krotkich spływow, przemieszcania sie w leniwym nurcie rzecznym na wyspy czy odsłoniete opaski. Czy łowienie zniego na kotwicy to juz lekka przesada?

Pozdrawiam

Nie znam tej marki ale znam ta wielkość :D .

Uważam, że 210cm do łowienia się nie nadaje. Miałem, tej wielkości pontonik, jeszcze Made in USRR.

Ciasny i krótki.

Ledwo raportówkę z przynętami mieściłem. Do przepływania na miejscówki jak najbardziej OK.

Sprzedałem karpiarzowi z okolic Gdańska. Do wywożenia zestawów i nęcenia jemu jak znalazł ;)

Opublikowano
Marcel, jak na jedną osobę to 2.6m będzie oki. Przy silniku 5km latasz jak wodolot. Kilku kolegów smiga po rzece takimi jednostkami ( f-my Kolibri)...
Opublikowano

W zeszłym roku nosiłem się z zamiarem kupna pontonu tej marki, ale 360. Zasięgnąłem opinii u użytkowników i w zasadzie w segmencie ok. 1000 zł. nie znalazłem nic ciekawszego. Pontonu nie kupiłem, ale miałem nim okazję popływać i łowić z niego. Model 360 jest teoretycznie przeznaczony dla 4 osób. Chodzi chyba tylko o podziwianie widoków bo 4 osoby nie mają szans na łowienie z niego, chyba że podlodówkami ;) Dwóm spinningistom jest ciasno. Piszę to dlatego, że w linku jest zdjęcie dwojga wędkarzy łowiących z 210 :lol: z czego facet stoi. W 360 stanąć się da (czasem wręcz trzeba np. na siusiu), ale spinningowania bym nie zaryzykował. No i jeszcze jedna sprawa, pływałem na wodach stojących.

 

Co do modelu 210, to jeszcze za PRL miałem ruski ponton w tej rozmiarówce. Łowiłem z niego sam i było ciasno, a byłem wtedy 30 kg młodszy...ale łowić się da, kwestia tylko czy takie się da komuś odpowiada, czy też nie ;)

Opublikowano

To ,że nie ma sztywnej podłogi ani pawęży to pewne ,ale tak ,czy inaczej waga powinna wzbudzić podejrzenia o solidność tego produktu.

 

Marcin,

 

Rognis miał podobny ponton wiekszego rozmiaru, pogadaj z nim.

Opublikowano

Waga nie powinna dziwić bo to zwykły ceratowiec. Pewnie da radę do desantów, ale za te pieniądze możesz znaleźć ruską gumę, cięższa ale bardziej odporna na urazy mechaniczne i po prostu bezpieczniejszą. Z rosyjskich wynalazków łowiłem ponad 10 lat (w Bugu), bez komfortu, ale wówczas przekonałem się o zasobności rzeki, tyle, że było to dawno, w zeszłym wieku :mellow: .

Aaa, zapomniałem dodać, sevlyorem pływał znajomy, po roku syczał i ogólnie był mocno zszargany, mój radziecki syczał po pięciu latach, wizyta u wulkanizatora rozwiązała temat, ale to guma...

Opublikowano

Mam ponton firmy Sevylor ale jeszcze produkcji francuskiej. Ma 3 metry długości. Nie ma sztywnej podłogi, brak pawęży, ale jakość wykonania jeszcze bardzo dobra.Waży ok. 20kg. Materiał to nie cerata. Dałem za niego w 2002 roku ok. 100zł. Facet przywoził pontony z zachodu. Do dziś jest w użytkowaniu. Ani razu nie był talkowany, a w zimie złożony leżakował sobie w pomieszczeniu gospodarczym.

W między czasie dzieci używały go jako basenu :lol:

Dziś nadal stoi na dworze wypełniony wodą. Ma jedną wielką łatę na łączeniu na zewnętrznej komory.Oczywiście zrobiona dziura z własnej niewiedzy. Pomyliłem kolejność pompowania komór.Żaden wulkanizator nie miał chęci podjęcia się naprawy. Zrobiłem to sam i od 2002 roku nie ma z nią problemów. Ostatnio przepompowałem podłogę i strzeliła, ale to też ewidentnie moja wina. Pływałem nim po Wiśle sam jak i z kumplem. Na jeziorze nawet razem wędkowaliśmy. Jednak to 3 metry i możliwość siedzenia na czubie i tyle. Stanie to porażka bez sztywnej podłogi. Niestety jakość wykonania obecnych pontonów jest kiepska. Więc tak jak większość polecam w tych pieniądzach jeżeli nie planujesz używać silnika to zakupić coś made in ZSRR. Nawet nowe Ufimki wyjdą taniej. Można jeszcze trafić dobrego Stomila. Jak chcesz coś nowego to w cenie 1135zł był pontonik Wild Lake Grup długości 2m z pawężą, ławeczką i sztywną podłogą. Waga coś koło 30kg. Może to jest to czego szukasz.

Opublikowano

Witam

kilka lat temu pływałem pontonem Sevylora mojego kolegi, tyle że o długości ok. 3 metrów. Do kompletu pawęż i silnik Hondy 2 KM.

W opisie skupię się na wadach, gdyż te przeważały nad zaletami.

 

Bardzo niska odporność na urazy mechaniczne:

- Ponton nie nadawał się do łowienia w trudnych, rzecznych warunkach, w których często istnieje ryzyko kontaktu z kamieniami, gałęziami, etc. Doszło do tego, że mój kolega dorobił do niego specjalną powłokę z tkaniny, chroniącą dno (rozwiązanie ekstremalne, ale konieczne…)

- Materiał szybko ulegał zniszczeniu (pęknięcia), w wyniku normalnej eksploatacji. Szczególnie podatne na uszkodzenia były miejsca szwów od wewnętrznej strony – trudne do trwałej naprawy.

 

Pozostałe wady

- Małe, krótkie - niepraktyczne wiosła. Brak możliwości pływania na nich. Służyły do korekty ustawienia

- Mało wydajna pompka ręczna – czasochłonne i męczące pompowanie

 

Zaleta

- Wyglądał ładnie

 

Reasumujac:

Jeśli omawiany w I poście ponton jest podobny o użytkowanego przeze mnie, to łowienia w nim ma sens na basenie i wyłącznie w kombinezonie wypornościowym. Chyba, że kolega Marcel chce być przewodnikiem wędkarskim w Krainie Wiecznych Łowów...

 

Od ponad 10 lat do desantowo-spływowego łowienia wykorzystuję rosyjski ponton „Lisiczajka”, o dł. Ok. 2,2 metra. Mało wygodny ale do tej pory nie wymagał klejenia i nie zawiódł. A w trakcie eskapad i transportu sporo przeszedł i przepłynął. Nie demonizuję tu jego wytrzymałości, ale ta cecha to dla mnie priorytet przy rzecznym łowieniu z pontonu. Nawet w sytuacji, gdy ponton będzie używany „lajtowo”.

 

Pozdrawiam,

Piotr Rozbiecki

 

Opublikowano

Z dawnych lat (to chyba jeszcze francuska produkcja) mam taki ponton w rozmiarze 360. Używałem go mało, jeden spływ rzeką we 2 i kilka razy na starorzeczach.

 

Jest to ceraciak, bez sztywnej podłogi. Skutkiem tego długotrwałe łowienie kończy się bólem gnatów ale do desantu / pływania moim zdnaiem sie nadaje. Pompka nożna jest dosyc wydajna, ponton dosyc szybko daje sie napompowac i oproznic z powietrza . Model 360 ma dwie niezalezne komory zewnetrze, do tego oddzielnie dmuchana podloge, z tego co pamietam dwie oddzielne mniejsze komory wokół podłogi, dwie dmuchane poduszki - tak że z tą krainą wiecznych łowów to tak nie o razu myślę, chociaż oczywiście jak to przy ceraciaku trzeba uważać.

Opublikowano

Jezeli to cerata to dodalbym jeszzce jedna dosc istotna rzecz. Taki ponton jest dobrze zwijalny przy temperaturach nie nizszych niz jakies 10-12st C.

Mam podobny ale czy tej f-my nie dam glowy.

Do desantow nabylbym gumowy ruski. Do plywania Kaimana albo Kolibri ze sztywna podloga i paweza.

 

Gumo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...