lukomat Posted July 7, 2017 Posted July 7, 2017 Czy ktos lowil ostatnio na Morrum? Interesuja mnie informacje nie tyle o samej rzece ile o okolicznych lowiskach. Chcialbym wiedziec jakie sa alternatywy w bliskim sasiedztwie, gdyby okazalo sie, ze lososie nie chca wspolpracowac. Czyli trotki w morzu albo jakies szczupakowate czy inne drapiezniki w jeziorze/rzece. Nigdy tam nie bylem, ale rozwazam opcje rodzinnej wedkarskiej wycieczki pod koniec sierpnia.
croock Posted July 7, 2017 Posted July 7, 2017 jeśli będziesz blisko wybrzeża, to pod kątem szczupaka całe szkiery Blekinge - ostatnio miejscówki z tej okolicy są mocno reklamowane w polskich biurach podróży :-)
lukomat Posted July 7, 2017 Author Posted July 7, 2017 Do tego pewnie jakies plywadlo jest potrzebne. Mozna wynajac na miejscu na dzien lub dwa?
croock Posted July 7, 2017 Posted July 7, 2017 jakiś czas temu googlałem trochę ten temat. nie mam teraz na podorędziu konkretnych namiarów, ale z tego co pamiętam google search dał trochę wyników. na bank była jakaś miejscówka w Karlskronie, chyba też coś na zachód od miasta. Do tego na wyspie Senoren jest Brofastet Fishing Camp (baza Eventuru) i tam też jest opcja wynajęcia.
lukomat Posted July 7, 2017 Author Posted July 7, 2017 Jak sie nie myle to ekipa z Jerkbaita wybiera sie na Senoren na poczatku wrzesnia. To moze byc opcja na calodzienna wycieczke, bo jest kawalek jazdy z Morrum.
albercik2 Posted July 7, 2017 Posted July 7, 2017 Łukasz do szkieru gdzie można połapać szczupaki masz 15 min autem z Morrum, są miejsca gdzie można łowić z brzegu i brodzić samo ujście jest super pod muchę.Sporo szczupaków raczej małych ale fajne miejsce na piknik można ognisko rozpalić. Kieruj się na drogę nr.15 przejedź po nią prosto a dalej będziesz miał kierunkowskazy na plażę tyle że to nie plaża w naszym mniemaniu. Gdybyś potrzebował wszelkiej pomocy będziemy na Morrum 23/08-28/08 mogę podesłać Ci nr. telefonu na priv. 1
lukomat Posted July 8, 2017 Author Posted July 8, 2017 Super. Ryby nie musza byc duze, wazne zeby byly chetne do wspolpracy, bo to jest atrakcyjne dla dzieci.
Del Toro Posted September 8, 2017 Posted September 8, 2017 Bylismy, wydzielismy. Mucholapy wrocily z tarcza, spiningisci na tarczy 5
Kacper.K Posted September 9, 2017 Posted September 9, 2017 Del Toro, napisz nieco więcej. Jak wielkościowo, ilościowo. Ile czasu byliście i jak połowili inni, spotkani nad wodą ?
lukomat Posted September 11, 2017 Author Posted September 11, 2017 To ciekawe co piszesz, bo spinning zawsze wydawal mi sie skuteczniejszy od muchy. Krzysiek mi pisal ze cos tam udalo sie wydlubac i ze stracil potwora.Ja odpuscilem w tym roku bo dzieci wybraly Szkocje i tam troche polowilismy. Moze w przyszlym roku w koncu uda sie zaliczyc Morrum.
Del Toro Posted September 12, 2017 Posted September 12, 2017 To ciekawe co piszesz, bo spinning zawsze wydawal mi sie skuteczniejszy od muchy. Krzysiek mi pisal ze cos tam udalo sie wydlubac i ze stracil potwora.Ja odpuscilem w tym roku bo dzieci wybraly Szkocje i tam troche polowilismy. Moze w przyszlym roku w koncu uda sie zaliczyc Morrum. Poprostu tam gdzie braly na muche, czyli na kompletnych plyciakach, nie dalo sie poprowadzic przynety spinningowej No chyba ze ktos by zapakowal jakies boleniowki heheheOprucz tego kloca Krzysia, stracili jeszcze jednego olbrzyma. Mnie do flying c wychodzil monster dwa razy, ale nie chcial uderzyc, tez na plyciaku, bardzo szybkiej wodzie.
lukomat Posted September 12, 2017 Author Posted September 12, 2017 Tak to juz jest z lososiami w rzekach. Za cieplo, za zimno, za malo wody, za duzo wody, za srednio. Slonce swieci nie z tej strony, faza ksiezyca, cisnienie, itd itp... Ryba dla masochistow. 1
M&M Posted September 12, 2017 Posted September 12, 2017 Nasi spinningisci nie wierzyli ze na metrze wody moga stac metrowe ryby. Nie chcieli rzucac w takich miejscach i to ich zgubilo.
Janusz Wałaszewski Posted September 12, 2017 Posted September 12, 2017 Byłem kilka razy w drugiej połowie lat '90. Wyniki mieliśmy niezłe, choć w porównaniu do ilości ryb w rzece, które były bardzo widoczne, można by się spodziewać, że powinno być lepiej. Byłem tylko raz w czerwcu i trzy razy we wrześniu, czerwiec lepszy pod względem ilości brań. Największą rybą był złowiony przez kolegę samiec troci - ponad 120 cm, wziął na "trzebiatówkę" Stefana P. w kolorze biały mat, miejscówka; sektor nr 2 przewężenie poniżej zakrętu kończącego sektor nr 1. Jednak większość ryb złowiliśmy na sektorze nr 16, poniżej mostu drogowego, jest to ostatni sektor w dół rzeki, czyli pierwszy od ujścia.Co ciekawe, Skandynawowie łowili najczęściej przy użyciu much tubowych prowadzonych na zestawach z bocznym trokiem (cały czas piszę o spinningu). Przychodzili na łowisko przed zmrokiem i łowili do końca dozwolonego czasu, we wrześniu była to 23:00, nie wiem jak teraz. My siedzieliśmy na wodzie od rana do wieczora , za każdym razem przez cztery dni ...
Del Toro Posted September 13, 2017 Posted September 13, 2017 Nasi spinningisci nie wierzyli ze na metrze wody moga stac metrowe ryby. Nie chcieli rzucac w takich miejscach i to ich zgubilo. Ciagle obstawiam ta klatwe co na mnie rzuciles
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now