Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie

Rzeka Bug


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
6852 odpowiedzi w tym temacie

#4681 OFFLINE   beton007

beton007

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 457 postów
  • LokalizacjaBielsk
  • Imię:Andrzej

Napisano 05 sierpień 2016 - 08:26

Sieciami i pradem klusowali od pokolen, a mimo to byly ryby. Ja jestem nad Bugiem często i nie zauwazam sieci, za to ściągnąłem ostatnio na odcinsku siedleckim sznur. Ssr telefon wyłączony, nagralem sie na pocztę. Spotykam często narzekajacych ludzi, twierdzacych ze nie ma ryb. Przed przyducha tez narzekali, po zauwazyli, ze jednak ryby byly. Irytuje mnie ten watek, malo kto próbuje zasięgnąć jakiejs wiedzy, podzielić sie doświadczeniem itp... tylko narzekanie :-)
  • BOSMAN 76 i bartsiedlce lubią to

#4682 OFFLINE   sacha

sacha

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1704 postów
  • LokalizacjaW-wa
  • Imię:Dariusz
  • Nazwisko:Krystosiak

Napisano 05 sierpień 2016 - 08:46

Irytuje mnie ten watek, malo kto próbuje zasięgnąć jakiejs wiedzy, podzielić sie doświadczeniem itp... tylko narzekanie :-)

Ja nie mam oporów, pisze co widziałem. Irytuje mnie ....... że nie mogę pochwalić się sukcesami a są dni, no może godziny że woda się gotuję. Ale o tym pisałem w tym wątku. Teraz jak napisałeś o sznurach to się zastanowiłem że to co widziałem ( a nie mogłem się dodzwonić) to może właśnie były sznury. Co prawda odległość była spora bo pewnie ok. 200m ale tak żebym sieci widział to nie. 



#4683 OFFLINE   beton007

beton007

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 457 postów
  • LokalizacjaBielsk
  • Imię:Andrzej

Napisano 05 sierpień 2016 - 15:28

Poznałem jakiś czas temu starszego Pana ze wsi z okolic Drohiczyna. W zasadzie to sie zakopałem i wyciagął mnie swoja 60tką :P Gość bardzo sympatyczny, czasami zajeżdżam do niego na fajke :D Co do C&R ma zdecydowanie odmienne poglądy niż ja....  Opowiadał mi jak KIEDYŚ tłukli sumy, brzany itp... Teraz ? Stara gwardia kłusoli nie żyje, a Ci co zostali boja sie stawiać sieci bo wędkarze dzwonią. Boja sie i jak twierdzi nie stawiają. Ja mu wierze, da się to wyczuć keidy ktoś po prostu "kłamie".......... ;-)



#4684 OFFLINE   sacha

sacha

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1704 postów
  • LokalizacjaW-wa
  • Imię:Dariusz
  • Nazwisko:Krystosiak

Napisano 05 sierpień 2016 - 18:27

 Ja mu wierze, da się to wyczuć keidy ktoś po prostu "kłamie".......... ;-)

Zaprzyjaźniłem się z ludźmi z miejscowości gdzie spędzam weekendy i urlopy. Oni 20 lat temu mając lat 20/30 chodzili z czymś co wygląda jak bramka hokejowa (zapomniałem nazwy). To urządzenie leży w stodole ale siatka w strzępach, czy dużo się tym da nałowić? w/g właściciela nie bardzo. Jakieś 7-8 lat temu naprzeciwko Drohiczyna rozmawiałem z wędkarzem który będąc młodym człowiekiem w latach 60/70 kłusował i znał chyba każdego kłusola w okolicy. W/g jego słów starsi albo powymierali albo są schorowani a młodzi nie garną się bo jest tak jak pisze Andrzej : strach, wędkarze, no i nie jest to łatwe. Dużo łatwiej iść poza sezonem na domki :unsure: .



#4685 ONLINE   Traq

Traq

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 324 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Bartosz

Napisano 05 sierpień 2016 - 18:44

 Oni 20 lat temu mając lat 20/30 chodzili z czymś co wygląda jak bramka hokejowa (zapomniałem nazwy).

 

Kłomka :) A skąd wiem? Fakt jest taki, że te 20+ lat temu panowie aborygeni w biały dzień z czymś takim po Bugu brodzili, każdy wiedział co to. Kłomka to jeszcze nic, nie raz widziałem spływ dwóch pychówek z rozpiętą siecią. Coś w tym jest, że stara gwardia kłusoli wymiera :), albo... młodzi się lepiej kamuflują :angry:  



#4686 OFFLINE   jacekp29

jacekp29

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1339 postów
  • Imię:Jacek
  • Nazwisko:Popławski

Napisano 05 sierpień 2016 - 19:39

Poznałem jakiś czas temu starszego Pana ze wsi z okolic Drohiczyna. W zasadzie to sie zakopałem i wyciagął mnie swoja 60tką :P Gość bardzo sympatyczny, czasami zajeżdżam do niego na fajke :D Co do C&R ma zdecydowanie odmienne poglądy niż ja....  Opowiadał mi jak KIEDYŚ tłukli sumy, brzany itp... Teraz ? Stara gwardia kłusoli nie żyje, a Ci co zostali boja sie stawiać sieci bo wędkarze dzwonią. Boja sie i jak twierdzi nie stawiają. Ja mu wierze, da się to wyczuć keidy ktoś po prostu "kłamie".......... ;-)

Jaka to wieś ? , tak  z ciekawości. W tę stronę Putkowice ,Arbasy , Granne ,Kruzy , Głęboczek

Spędziłęm tam wiele  czasu . Byłem nawet po paru latach nieobecności  w zeszły tygodniu  , woda bardzo niska ,brzegi zarośnięte tylko bobrowe  przesmyki i 0000 ludzi

Piękna sprawa , niestety moja  ulubiona wioska wymiera , pozostała może połowa i bardzo mało młodzieży



#4687 OFFLINE   sacha

sacha

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1704 postów
  • LokalizacjaW-wa
  • Imię:Dariusz
  • Nazwisko:Krystosiak

Napisano 05 sierpień 2016 - 19:39

Kłomka :)

Przypomniałem sobie - kłomLa na to mówił.


  • Majo lubi to

#4688 OFFLINE   slawek_2348

slawek_2348

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1502 postów
  • Lokalizacjaওয়ারশ
  • Imię:Sławomir
  • Nazwisko:Z....k

Napisano 05 sierpień 2016 - 19:46

http://www.wedkuje.p...-na-narwi,22407



#4689 OFFLINE   beton007

beton007

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 457 postów
  • LokalizacjaBielsk
  • Imię:Andrzej

Napisano 05 sierpień 2016 - 20:32

kłomla otóż to ;-)



#4690 OFFLINE   Qcyk

Qcyk

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 2915 postów
  • LokalizacjaBug / Wisła
  • Imię:Daniel

Napisano 13 sierpień 2016 - 15:41

Dzisiaj odwiedziłem Bug. Bardzo rzadko w tym roku jeżdżę nad swoją ulubioną rzekę. Pojechałem dosłownie na 30min co by kijek zwodować ;-) ale przedłużyło się do 2h bo ryby ewidentnie były głodne ale nie mogły należycie trafić w przynętę. Na początek piękne uderzenie z gejzerem w pierwszym rzucie później jeszcze kilka podobnych brań. Ale niestety wszystko pudła... Wobler prowadzony dosyć leniwie wachlarzem po powierzchni.

Wysłane z mojego Sony Xperia za pomocą Taptalka
  • maicke82 lubi to

#4691 OFFLINE   maicke82

maicke82

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1019 postów
  • Lokalizacjapałownia na Szuminie

Napisano 13 sierpień 2016 - 19:14

Poświęciłem bolkom na Bugu parę ostatnich lat,włosów kilka siwych przybyło ale nie wyobrażam sobie kilku niezaciętych brań na jednym wypadzie bez  powodzenia. Dla mnie każda spięta ryba  lub niecalny atak to powód do rozważań gdzie popełniłem błąd lub co zawiniło w zestawie,że bolo nie wylądował na brzegu. Wiem,że nie jest to zdrowe ale ambicje czasem gurują nad rozumem. Pewnie dlatego ,że nie łowię na chlapaki takie przygody mnie na razie omijają  ;) pzdr


  • wujek i Ricci lubią to

#4692 OFFLINE   Qcyk

Qcyk

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 2915 postów
  • LokalizacjaBug / Wisła
  • Imię:Daniel

Napisano 13 sierpień 2016 - 21:58

Dokładnie tu nie ma rady... Liczę się z tym że łowiąc z powierzchni jest sporo nie trafionych strzałów. Jeżeli chodzi o sterowce bądź bezsterowce prowadzone pod pow wody skuteczność jest o niebo lepsza. Nie można mówić o niewciętych rybach bo trudno zaciąć jak wobler szybuje na 1,5m nad wodę... ;-) pozdrawiam.

Wysłane z mojego Sony Xperia za pomocą Taptalka

Użytkownik Qcyk edytował ten post 13 sierpień 2016 - 21:58


#4693 OFFLINE   MichałM

MichałM

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 852 postów
  • Imię:Michał

Napisano 15 sierpień 2016 - 19:11

Ja byłem dzisiaj w okolicach mostu kolejowego w Malkinii. Zamiar był taki żeby rozpoznać miejsca pod kątem szczupaka i sandacza. Wniosek taki że jak będzie metr wody wiecej to i miejsca się znajdą.

#4694 OFFLINE   gutekjelonki

gutekjelonki

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 517 postów
  • LokalizacjaWarszawa
  • Imię:Marcin

Napisano 15 sierpień 2016 - 20:56

Ja za dużo czasu nie miałem ostatnio. W niedzielę zaspałem i nie chciało mi się jechać nad wodę, ale dzisiaj rano nie mogłem odpuścić. Po zeszło weekendowym kleniu 38cm i niewyjętym większym jaziu, miałem mały niedosyt :) Wybrałem to samo miejsce, czyli Drohiczyn i Bużyska, a właściwie to rzekę po stronie Bużysk. W ostatnich rzutach trafiłem w końcu równe 40cm klenia, więc PB w końcu rośnie :) Przywalił w meppsa longa złotego w wielkości 1+ i choć był jedyną rybą dzisiaj, to dał mi sporo radości.

Załączony plik  jb.jpg   48,32 KB   31 Ilość pobrań



#4695 OFFLINE   Norbert 78

Norbert 78

    Forumowicz

  • Twórcy
  • PipPip
  • 439 postów
  • LokalizacjaBiała Podlaska

Napisano 16 sierpień 2016 - 22:59

*
Popularny

Od kilku tygodni, każdy weekend spędzam nad Bugiem. Kumpel zabiera rodzinę, rozpalamy ognisko, biwakujemy i łowimy do bólu. Postanowiłem w tym sezonie koniecznie pobić życiówkę w sandaczu i wreszcie udało mi się. Wyruszyłem w sobotę, niestety trochę za późno ( drzemka po pracy nieco się przedłużyła  ;) ). Szybko napompowałem ponton i pomogłem rozbić namiot, na pływanie było już za późno, więc zostały nam nocne pogaduchy przy ognisku. Budzik zadzwonił o 4:00, było jeszcze za ciemno na wypłynięcie ( na granicznym Bugu można łowić pół godziny po wschodzie słońca ), więc postanowiłem jeszcze zdrzemnąć się godzinkę. O piątej byłem już na nogach, dołożyłem do ognia i poszedłem budzić resztę załogi. Moje trudy poszły na marne, chłopaki nie dali się obudzić. Trudno, popłynę sam, jeszcze tylko telefon do Straży Granicznej i już sunę po rzece. Na miejscówce byłem około 6:00, na agrafce ląduje dziesięciocentymetrowy Cannibal Shad od Savage Gear w kolorze White and Black na haku 6/0 i główce 35g. Ciężko bo mimo niżówki, echo pokazuje sześciometrowy dołek. Po około dziesięciu minutach mam branie z pierwszego opadu, spóźniam zacięcie, muszę bardziej się skupić. Mija około pół godziny i mam wyraźny pstryk, tym razem zacinam w tempo, kij ładnie się ugiął. Pomimo dokręconego hamulca, ryba wyciąga kilka metrów plecionki jednak dosyć szybko kapituluje. Na powierzchni pojawia się sandacz, jeszcze próbuje ucieczki pod ponton, jeszcze wyciąga kilka metrów linki i wreszcie ląduje na pokładzie. Jest nowa życiówka, 72 cm! Szybkie mierzenie, kilka fotek i ryba wraca do swojego dołka.

 

DSCN1165_zpspxip5kev.jpg

 

DSCN1175_zpsgfvlbz83.jpg

 

Doławiam jeszcze wymiarka i wracam do obozu. Na miejscu chłopaki są wkurzeni na siebie że, nie dali się obudzić. Dzień spędzamy na wypoczynku. Po południu wypływamy na drugą turę, łowimy kilka krótkich sandaczy, zaliczam spad fajnej ryby. Wracamy do obozu.

Idziemy wcześniej spać, by rano wypłynąć w komplecie. O piątej budzi mnie pukanie w szybę, Tym razem chłopaki wstali wcześniej, czeka na mnie świeżo zaparzona kawa. Racząc się kawą podziwiam wschód słońca, poranki nad Bugiem są przepiękne, aparat tego nie odda

.

DSC_0602_zpsb92vjglv.jpg

 

Jeszcze tylko telefon do SG i ruszamy, po drodze mijamy bielka siedzącego na drzewie. Mija pół godziny i jesteśmy na miejscu. Łowimy we trzech, kumpel Piotrek i jego jedenastoletni syn Tomek. To pierwsze kroki w spinningu Tomka, dotychczas łowił z gruntu i na spławik.  Tym razem  to właśnie Tomek pierwszy zalicza branie, zacina, kij wygina się i zaczyna pulsować

 

DSC_0603_zpsljucdds2.jpg

 

Mina chłopaka mówi " weźcie ode mnie tą wędkę :D " Uspokajamy go i każemy walczyć do końca, dosyć szybko ryba pokazuje się na powierzchni.

 

DSC_0606_zps6ydnhhnu.jpg

 

Sprawne podebranie i sandacz jest na pokładzie, mina młodego łowcy jest warta więcej niż tysiąc słów :D  

 

DSC_0609_zpsr6xrnbsj.jpg

 

 

DSC_0611_zpskpvs2ygq.jpg

 

DSC_0612_zpstbp4kqei.jpg

 

Szybkie mierzenie i jest 72 cm. Zaraz, zaraz, coś mi tu nie gra. Czyżby to ta sama ryba? Szybkie oględziny potwierdzają nasze wątpliwości. Taka sama rana na ogonie, do tego ślad ukłucia w paszczy potwierdza po raz kolejny że C&R ma sens. Łowimy jeszcze po małym sandaczu i wracamy do obozu. Po południu łowię jeszcze trzy sandacze, z czego tylko jeden był w okolicach wymiaru i trzeba wracać do domu. Ten dzień należał do Tomka. W przyszły weekend znowu zapolujemy na naszego sandacza, albo na jego rodziców :)

 



#4696 OFFLINE   beton007

beton007

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 457 postów
  • LokalizacjaBielsk
  • Imię:Andrzej

Napisano 16 sierpień 2016 - 23:35

I o to chodzi!!!! Gratulacje ! :-)


  • Norbert 78 lubi to

#4697 OFFLINE   Michał.

Michał.

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1512 postów
  • LokalizacjaSan Escobar

Napisano 17 sierpień 2016 - 09:55

gratki za piękne zedy super ze na granicznym sa jeszcze takie ryby to cieszy :)

 

jak sprzętowo ?


Użytkownik Michał. edytował ten post 17 sierpień 2016 - 10:03


#4698 OFFLINE   maicke82

maicke82

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 1019 postów
  • Lokalizacjapałownia na Szuminie

Napisano 17 sierpień 2016 - 13:32

Witam.Pierwszy po-urlopowy wypad nad Bug wypadł całkiem przyjemnie. Początek nie wróżył nic dobrego  bo w pośpiechu pomyliłem pokrowce i zamiast biomastera  z żyłką spakowałem stellę z grubszą plecionką. Celem miał być bolek więc ta gruba plecionka i krótkie rzuty już na wstępie popsuły mi humor.Na szczęście jeden bolek się zlitował i uderzył pod nogami  :)

Załączony plik  17bbbb.jpg   132,85 KB   26 Ilość pobrań

Od razu z większym optymizmem zacząłem uskuteczniać łowy i po kilkunastu minutach zlitował się jeszcze zanderek. Załączony plik  17aaa.jpg   150,75 KB   26 Ilość pobrań

Na odchodne kazał pozdrowić wszytkich bereciarzy  :D

Załączony plik  1.jpg   21,13 KB   25 Ilość pobrań Załączony plik  2.jpg   20,07 KB   26 Ilość pobrań Załączony plik  3.jpg   17,77 KB   26 Ilość pobrań Załączony plik  4.jpg   14,76 KB   26 Ilość pobrań 

pzdr

 



#4699 OFFLINE   beton007

beton007

    Forumowicz

  • +Forumowicze
  • PipPip
  • 457 postów
  • LokalizacjaBielsk
  • Imię:Andrzej

Napisano 17 sierpień 2016 - 15:16

Kilka dni temu trafiłem kolejnego klenia o dł. 49 cm . Ryb do 45 łowie bardzo duzo, jednak przebicie magicznej bariery 50 cm z Bugu pozostaje na razie w sferze marzeń :D  Kocham tą rzeke i nie odpuszcze póki nie bedzie w tym sezonie z 5 z przodu :P

Załączone pliki

  • Załączony plik  49.jpg   365,42 KB   29 Ilość pobrań


#4700 OFFLINE   CM Punk

CM Punk

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 684 postów

Napisano 18 sierpień 2016 - 20:34

Pewnie wszystkiego po trosze. Człowiek postsowiecki ma taką mentalność, że jak coś jest publiczne, państwowe, to jest niczyje. Jeszcze sto lat temu ryba dawała możliwość zjedzenia mięsa. Dziś w sklepie ma wszelką rybę, a i tak wszystko, w każdej ilości i rozmiarze trafia do wora. Przecież od tej ryby nie zależy jakość jego życia. Zatem dlaczego? Bo mu wolno. Bo to niczyje. Lasy są niczyje, to można tam wyrzucać śmieci. Trawnik jest niczyj, to można go zas..ać psem. I tak w każdej materii. 2,1 km? To ten przy Kijowskiej? :)

A to ciekawe,bo gdy "komuna" chyliła się ku upadkowi,to te 50 lat niewoli i biedy jakoś nie wyrybiło wód,było ich zatrzęsienie,natomiast wyraźny spadek zaczął się w "wolnej" Polsce i trwa do dziś,śmieci w wielkich ilościach również przybywa teraz,kiedyś nawet papierka nad wodą nie widziałem :) .






Użytkownicy przeglądający ten temat: 4

1 użytkowników, 3 gości, 0 anonimowych


    Fr0ntliner