Raczej stulecia. Wszystkim chyba udziela się klimat nadchodzącej premiery. Dawno dawno temu w odległej galaktyce....
Gdyby ryby tego rozmiaru występowały za najlepszych czasów Wiesława to ktoś by takiego złowił na morsa albo kalewę i wstawił do jedynej wtedy słusznej bo jedynej gazety. Rekord polski byłby tak wyśrubowany, że cała Europa zazdrościła by nam po dziś dzień.
W Holandii, Słowacji, na Wegrzech są nieporównanie bogatsze w bolenie wody z większymi możliwościami do wzrostu tych ryb. 90taki zgłoszone w tych krajach można na palcach policzyć. O metrówkach nie ma mowy. Ale w galaktyce Wistula takie do dzisiaj pływają .
Ok Panowie zostawmy Wieśka i jego wodne potwory...... bo do niczego nas to nie doprowadzi.
Może w tym okresie gdzie nie łowimy już rybek a wielu z was ma nieodpartą pokusę pisania , przekieruje to na jakieś konstruktywne przemyślenia i podzieli się swoimi spostrzeżeniami.
Niech napisze czego się:
nowego nauczyłem w tym sezonie
gdzie popełniłem błędy
jakie przynęty i metody mi się sprawdziły.
itp
Podsumujmy godnie ten sezon.
Pewnie wielu z nas z czystą przyjemnością poczyta sobie takie posty.
jadę na ryby i nie będzie mnie trochę , trzeba odpocząć od
+Forumowicze
4993 postów
LokalizacjaSANDOMIERZ
Imię:MARIUSZ
Napisano 16 grudzień 2015 - 20:19
Nie wszyscy każdej rybie robią zdjęcia. Nie każdy też się tym chwali na forach i gazetach. Niektórzy po prostu łowią bo to lubią !!!! i nie wiedzą , że takie fora w ogóle istnieją!!!
Wtedy nikt z Nas nie myślał o robieniu fotek jakimś tam BOLKOM . Tego były dziesiątki , jak obecnie w rejonach znanych PATU. Nikt też z nas nie myślał ,że te ryby w takim krótkim czasie znikną bezpowrotnie.
Tak jak napisałem wcześniej ,miałem okazję powędkować w tamtych czasach i złowiłem kilka boleni + - 90 (największy miał 94cm).
Nie muszę i nie będę nic nikomu udowadniał , ani bardzo się obrażał komentarzami jakie zaraz się posypią pod moim adresem.
Użytkownik miramar69 edytował ten post 16 grudzień 2015 - 20:44
wieszak, Karol Krause, Negra i 2 innych osób lubią to
Wiesio wygral szacunek i chwale bez zalogowania sie na jerkbait.pl.
Osoba takiego formatu zasługuje na material w postaci wywiadu lub krotkiej sylwetki .
Bez szydery.
Jesli lowil ( i lowi) takie ryby to naprawdę apel do redakcji jest jak najbardziej na miejscu.
Panowie ! Dajcie nam Wiesia ! Na święta !
Wiesio wygral szacunek i chwale bez zalogowania sie na jerkbait.pl.
Osoba takiego formatu zasługuje na material w postaci wywiadu lub krotkiej sylwetki .
Bez szydery.
Jesli lowil ( i lowi) takie ryby to naprawdę apel do redakcji jest jak najbardziej na miejscu.
Panowie ! Dajcie nam Wiesia ! Na święta !
Jak dobrze pójdzie, to do końca roku wątek osiągnie magiczne 100 stron
Ja w tym roku też miałem przyjemność z boleniem 100, gdzie 120cm pływał wolno, majestatycznie pod prąd, zatrzymując się co jakiś czas. Trzymał się w oddali od brzegu, inni jego "pobratymcy" zachowywali się całkiem inaczej, piędziesiątaki szybko nerwowo przemieszczały się przy samym brzegu szukając okazji do ataku, tylko jeden taki ~70cm (+- 5cm) miał odwagę zbliżać się do niego. Stadka kleni ~35cm omijały jegomościa szerokim łukiem... W drodze do domu mówię żartobliwie kumplowi o moim boleniu 100-120cm, ale "...to musiał być amur..."
Po kilku tygodniach odwiedziliśmy to miejsce, jegomość znów się pokazał Tym razem nawet w pewnym momencie podpłynął bliżej brzegu. "Anorektyczna tołpyga"? W ciemnej sylwetce szło dostrzec pewne cechy: kształt amura, rozpostarte szeroko płetwy piersiowe jak u brzany, potężna płetwa ogonowa i masywna dolna szczena jak u tołpygi. Zwątpiłem - stałem jak wryty i obserwowałem, rozglądanie się za patrolującymi bolaskami przestało mnie interesować. Po chwili zdecydowałem się posłać przynętę, kilka metrów od ryby zero reakcji, metr od pyska i ... paniczna ucieczka, sfalowana powierzchnia wody i ogromne masy mułu zaciemniły 1/3 rzeki. Zniknął.
A tak na serio, to jestem prawie pewien że to był bolek, realnie myśląc ~ 90, ale nie wierzę że przeszedł by przez 100.
Ponowie, takie pytanko do bardziej doświadczonych Kolegów przy okazji. W następnym sezonie ryba (ogólnie bolenie) będzie trzymał się tego rejonu, czy ciąg tarłowy i wysoka woda przemieszczają bolenie?
Edycja:
A ja mam właśnie "666" posta
Użytkownik *Hektor* edytował ten post 16 grudzień 2015 - 20:47
Nie wszyscy każdej rybie robią zdjęcia. Nie każdy też się tym chwali na forach i gazetach. Niektórzy po prostu łowią bo to lubią !!!! i nie wiedzą , że takie fora w ogóle istnieją!!!
Wtedy nikt z Nas nie myślał o robieniu fotek jakimś tam BOLKOM . Tego były dziesiątki , jak obecnie w rejonach znanych PATU. Nikt też z nas nie myślał ,że te ryby w takim krótkim czasie znikną bezpowrotnie.
Tak jak napisałem wcześniej ,miałem okazję powędkować w tamtych czasach i złowiłem kilka boleni + - 90 (największy miał 94cm).
Nie muszę i nie będę nic nikomu udowadniał , ani bardzo się obrażał komentarzami jakie zaraz się posypią pod moim adresem.
Ja też miałem to szczęście, że wtedy mieszkałem w Sandomierzu i mogłem się wyłowić za wszystkie czasy. Rybność tamtego odcinka Wisły te dwadzieścia kilka lat temu była naprawdę imponująca, choć tylko kilka razy miałem do czynienia z bolkiem przez duże B (powyżej 90cm). Niestety dla mnie, żaden nie znalazł się na brzegu ...
Co do mitycznego Wieśka - nie widziałem się z nim ponad 20 lat, ale znając jego naturę samotnika, wątpię, by chciał się komukolwiek ujawniać, by zaspokoić jego próżność .
Przedłużając nasze wspólne marzenia o boleniu 90+,pragnę przypomnieć że jest na tym portalu osoba ,która oficjalnie jest rekordzistą tegoż kraju, w gatunku który nas tak bardzo interesuje.Myślę,że Pan Janusz Wideł wrzuci fotkę swego okazu i będziemy mieli pewność że takie ryby istnieją.
Drugim kołem ratunkowym są dla nas ichtiolodzy,pracownicy ośrodków zarybieniowych itp.Jak doskonale wiemy,to właśnie tam najczęściej spotyka się największe okazy różnych gatunków ,i myślę że również oni mogą przedłużyć naszą wiarę w takie bolenie.........
Jeśli oni nie uratują sytuacji,to będę musiał tak wielkie bolenie przenieść do swojej prywatnej gablotki pt. PODOBNO, a są tam między innymi takie tuzy jak :Bóg,złoty pociąg,smoki,ufoludki..............itd.
I tu poruszyłeś pewną kwestię o której zastanawiałem się czy napisać. Od dzieciństwa wychowałem się i pracuję na obiekcie hodowli pstrąga.
Od zawsze mamy stado tarłowe potokowca. Teoretycznie w niewoli ryba która nie musi polować i żre wysokokaloryczny granulat ma idealne możliwości do tego, żeby urosnąć ponad miarę. Nie ma takich. Max co osiągają to 75-80cm rekordzista samiec w 2005r miał 84cm. I to są wielkości oscylujące wokół wymiarów największych ryb zgłaszanych w naszych wodach. Pstrągi z Islandii czy ferroxy nie mają tu przełożenia bo inna woda, inna pula genów, wszystko inne. Są pewne granice do których mogą dorosnąć i koniec. Dodam, że ryby 75-80 są nieliczne. Większość dorasta do 60-70cm i koniec. Nie ma metrowych bo to niemożliwe. Niech więc kto chce wierzy w bolki po 110 z polskich wód, wiara czyni cuda
Ale żeby nie było do końca kolorowo z tymi obserwacjami hodowlanymi, to są ryby gdzie nie ma to przełożenia na rzeczywistość. Typowym przykładem jest głowatka. Ryba nieporównywalnie dzika w zestawieniu z udomowionym potokowcem. Granulatu żreć nie chce zawsze trzeba w niewoli dokarmiać ją rybami. Nawet jeśli hodowca zaprzecza, że to robi, po cichu sypie im żywą rybę. Muszą polować. Dlatego źle rosną w niewoli. I rzadko osiągają tak imponujące rozmiary jak na wolności. Ryby które mieliśmy u siebie a stado było konkretne bo z 200szt miały 90-120max cm i ni cholery nie chciały większe urosnąć. Są zgłoszenia dużo większych głowacic.
Więc wątpię, żeby boleń który też jest rybą dziką nieudomowioną dorastał w warunkach hodowlanych do jakichś kosmicznych rozmiarów.
Nie zlowilem (jeszcze) bolenia ponad 90cm , jak chyba wiekszosc tu piszacych, wiec i ja cos napisze.Padlo stwierdzenie, ze skoro tyle osob na forum lowi to w koncu powinno pasc. To zalezy gdzie sie lowi.Dam przykla kleni.Nikt w polsce nie lowi kleni powyzej 60cm, we Francji, dobry kleniarz np @Winko lowilby takich kleni kilka dziennie.Boleni ponad 80cm zlowilem duzo, kilka kleni powyzej 60cm rowniez.Wiem jak wyglada stary klen, nie wiem jak wyglada stary bolen.Najwieksze bolenie jakie zlowilem to moim zdaniem sredniaki.Jest w sieci film i zdjecia bolenia 93cm bez wywalania w obiektyw, nie chce mi sie szukac.Uwazam ze bolenie ponad 90cm to nie fikcja, jak i ludzie takie lowiacy i nie chwalacy sie.
jadę na ryby i nie będzie mnie trochę , trzeba odpocząć od
+Forumowicze
4993 postów
LokalizacjaSANDOMIERZ
Imię:MARIUSZ
Napisano 17 grudzień 2015 - 08:26
Krisu23, on 17 Dec 2015 - 05:57, said:
Ale żeby nie było do końca kolorowo z tymi obserwacjami hodowlanymi, to są ryby gdzie nie ma to przełożenia na rzeczywistość. Typowym przykładem jest głowatka. Ryba nieporównywalnie dzika w zestawieniu z udomowionym potokowcem. Granulatu żreć nie chce zawsze trzeba w niewoli dokarmiać ją rybami. Nawet jeśli hodowca zaprzecza, że to robi, po cichu sypie im żywą rybę. Muszą polować. Dlatego źle rosną w niewoli. I rzadko osiągają tak imponujące rozmiary jak na wolności. Ryby które mieliśmy u siebie a stado było konkretne bo z 200szt miały 90-120max cm i ni cholery nie chciały większe urosnąć. Są zgłoszenia dużo większych głowacic.
Więc wątpię, żeby boleń który też jest rybą dziką nieudomowioną dorastał w warunkach hodowlanych do jakichś kosmicznych rozmiarów.
Właśnie !!! - trzeba wziąć pod uwagę to ,że nie wszystko co jest hodowane w sztucznych warunkach może przebić NATURE !!! I uważam , że to nie ma się nijak do siebie .
Użytkownik miramar69 edytował ten post 17 grudzień 2015 - 08:29
Nie zlowilem (jeszcze) bolenia ponad 90cm , jak chyba wiekszosc tu piszacych, wiec i ja cos napisze.Padlo stwierdzenie, ze skoro tyle osob na forum lowi to w koncu powinno pasc. To zalezy gdzie sie lowi.Dam przykla kleni.Nikt w polsce nie lowi kleni powyzej 60cm, we Francji, dobry kleniarz np @Winko lowilby takich kleni kilka dziennie.Boleni ponad 80cm zlowilem duzo, kilka kleni powyzej 60cm rowniez.Wiem jak wyglada stary klen, nie wiem jak wyglada stary bolen.Najwieksze bolenie jakie zlowilem to moim zdaniem sredniaki.Jest w sieci film i zdjecia bolenia 93cm bez wywalania w obiektyw, nie chce mi sie szukac.Uwazam ze bolenie ponad 90cm to nie fikcja, jak i ludzie takie lowiacy i nie chwalacy sie.
Dokładnie, to zależy gdzie się łowi, dla tego napisałem że nie wszędzie boleń osiągnie takie rozmiary. Zależy to pewnie od wielu czynników. Kiedyś takich boleni było pewnie więcej bo po prostu było więcej ryb, więc szansa że jakiś boleń na ileś ryb osiągnie rekordowe rozmiary była dużo większa. Nie wszystkie ryby są w stanie osiągnąć rekordowe rozmiary. Myślę że dobór naturalny sprzyja że ryba urośnie wielka, zarybienia niespecjalnie bo często sypie się ryby o niewiadomym pochodzeniu. Boleniami akurat rzadko się zarybia, więc możliwe że są to w większości dzikie ryby które w sprzyjających warunkach jeszcze mogą dorosnąć do 90-tki.