
Jezioro DADAJ
#1241
OFFLINE
Napisano 29 sierpień 2020 - 20:56
#1242
ONLINE
Napisano 29 sierpień 2020 - 21:14
#1243
OFFLINE
Napisano 29 sierpień 2020 - 21:33
Szkoda chłopaków z Dadaja. Nie dość, że się starali, chcieli coś robić to jeszcze teraz takie wpisy muszą wysłuchiwać. Masakra. W stowarzyszeniu , w którym działam jak nie odrobisz prac społecznych to nie możesz łowić. Dziękuję za klientów co łaskawie zapłacą podwójnie albo i potrójnie. Cwaniaki. Jeśli ktoś twierdzi, że rozgłos pomaga wodzie to nie ma pojęcia co pisze. Ale na forum teoretyków nigdy nie brakowało. Na szczęście na Warmii i Mazurach jest sporo fajnych łowisk o których nikt nie pisze. Mam nadzieję, że na Dadaju wprowadzą tą strefę ciszy. Na pewno sporo chołoty wędkarskiej się wykruszy. Niech jadą na inne rozreklamowane wody. A ryba na Dadaju odpocznie.
- radosla, jbk, mjarecki i 2 innych osób lubią to
#1244
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 07:23
braseine, on 29 Aug 2020 - 19:56, said:
🥒🥒🥒🥒🥒🥒🥒🥒🥒🥒🥒🥒🥒kazdy broni swojej prawdy ja to znam z drugiej strony. Gdzie szukaliscie tych kolegów na forum poprzez media społecznościowe? bo jakos wpisów nie widac Garmin mowibze to ostatnie zawody Stowarzyszenie mowi ze sie rozwiązuje odp sie nasuwa sama. I niechce niczego przejmowac co wysyla zle fluidy i jest zlej opini wśród społeczności.
Nie obrażaj ludzi których nie znasz, bo to o Tobie źle świadczy
A na forum to można poszukać, ale najłatwiej bzdurnych informacji, bo do szczekania to jest cała armia, ale jak trzeba coś zrobić to nie ma nikogo
Użytkownik @Brig edytował ten post 30 sierpień 2020 - 07:49
- urasenty i Dano. lubią to
#1245
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 08:28
braseine, on 29 Aug 2020 - 19:56, said:
kazdy broni swojej prawdy ja to znam z drugiej strony. Gdzie szukaliscie tych kolegów na forum poprzez media społecznościowe? bo jakos wpisów nie widac Garmin mowibze to ostatnie zawody Stowarzyszenie mowi ze sie rozwiązuje odp sie nasuwa sama. I niechce niczego przejmowac co wysyla zle fluidy i jest zlej opini wśród społeczności.
Mam wrażenie,że masz internet od wczoraj...
Był kiedyś obszerny wątek na wedkarstwo.us i FB.
NIe chcę ciągnąć tego tematu z Tobą, ponieważ niepotrzebnie się denerwuję. Zostańmy przy tych fluidach i złej opinii.
Rzuciłeś hasło aby skrzyknąć się i rozmawiać z dzierżawcą - z dużą ciekawością będę śledził twoje poczynania i z jeszcze większą je komentował
pozdrawiam
- @Brig lubi to
#1246
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 08:40
#1247
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 10:55
Kiedyś pisałem > wprowadzić "no kill". Było więcej głosów przeciw niż za " bo się nie da i kto to upilnuje" Pisałem > ograniczyć moc silników, też nie. Burmistrz chciał przepchnąć bzdurną uchwałę, niby anty skuterowcom, ale najbardziej walił w wędkarzy i stwarzał większe zagrożenie dla wszystkich.
Tak duży akwen jakim jest Dadaj obroni się sam jeżeli będzie dobra wola ze strony : dzierżawcy, samorządu i nas samych. Prawd jest wiele, tylko, że największe pole do popisu mają chętni do pracy z okolic Biskupca i może Olsztyna.
Ja mieszkam 340 km od Dadaja, jak mogę pomóc? Jestem dwa razy w roku po 10 dni, powiedzcie, pomogę.
Posiadacze licencji rocznych mogliby mieć uprawnienia do działania w ramach SSR nadanych przez gospodarza akwenu.
Odpowiedni zapis w regulaminie, pozwolenie/uprawnienie na e-maila po wykupieniu licencji i już jest szansa na zwiększenie liczby kontroli..
Niestety, ale pomimo tego, że jestem tylko dwa razy w roku nad Dadajem to aż nie chce się wierzyć ile widzę dziwnych zachowań na wodzie zasługujących na kontrolę.
Obwinianie się, naskakiwanie na siebie nic nie da. Przemek się wk....., braseine pewnie też. Czy coś to zmieni?
Ostatnio, a właściwie po tej durnej uchwale Rady Miejskiej, która szczęśliwie upadła u Wojewody, zauważyłem, że jednak miejscowi interesują się sprawami związanymi z jeziorem. Są to co prawda ludzie żyjący z turystów, ale wiem, że mocno działali aby uchwała w tej formie nie przeszła, czy nie można ich wciągnąć w stowarzyszenie? To też są wędkarze. Co ciekawe szukali rozsądnego rozwiązania, nie działali na zasadzie " nie, bo nie"
Pozostawienie wody na łasce rybaków zamieni Dadaj w akwarium z muszelkami, a na dzisiaj jest tak, że zanotowałem najlepszą wiosnę od czasu jak jeżdżę nad Dadaj.
#1248
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 11:41
Osobiscie probuje od czasu do czasu uskuteczniac lowienie na innym jeziorze dierzawcy, ktore od dluugiego czasu jest prawdziwa pustynia, tyle ze o rzut kamieniem.
Pare lat temu w pozwoleniach i na stronie www mozna bylo znalezc informacje, ze jesli ktos chce uzyskac uprawnienia do kontroli, wystarczy odezwac do dzierzawcy i nie powinno byc problemu. Oczywiscie zapis czy dodatkowy dokument wydawany z rocznym ulatwilby by sprawe, ale w takiej sytuacji rownie dobrze mozna by bylo zalaczac go do kazdej licencji.
Dla chcacych byla(jest?) dostepna sciezka opisana wyzej. Nie wiem jak to wyglada teraz, bo nie wczytywalem sie specjalnie w ostatnie pozwolenia.
Z drugiej strony SSR czy straznik spoleczny ma taki poziom uprawnien, ze jak ktos Cie wysle na drzewo, to zostaje wezwanie sluzb i czekanie na ich dobra wole. Jak dla mnie jedyna skuteczna opcja sa drakonskie kary, np 10k pln za przekroczenie limitow/wymiarow, pozbawianie pozwolen na rok, a przy recydywie na 5 - 10 - 15 lat, czeste kontole i bezwzgledne egzekwowanie kar.
Mam jednak nieodparte wrazenie ze dzierzawcom/wlascicielom w ogole na tym nie zalezy, tak dlugo jak kaska plynie szerokim strumieniem, a biznes jest bezobslugowy. Bo jednak kontrole to obsluga Podejscie do Dadaja, Siemianowki czy innych ciekawych zbiornikow widac na co dzien.
Użytkownik hamerhed edytował ten post 30 sierpień 2020 - 11:42
#1249
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 12:11
Może tak być, że wyślą na drzewo. Od czegoś trzeba zacząć, tylko tak jak piszesz, dzierżawcy też musi na tym zależeć.
Czyli zostaje po staremu, czyli po naszemu : " róbta co chceta" .
Znowu ten sam problem, nie uczymy się od lepszych tylko popełniamy te same błędy. Pozostaną wędkarskie pielgrzymki po Europie dookoła Polski, gdzie jakoś ryb w wodzie nie brakuje i nikt ich hurtem na werandach nie fotografuje. ( pomijając pojedynczych debili).
Kurde jakie to smutne, że piszemy o takich sprawach.
#1250
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 12:17
#1251
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 12:54
Nie wiem niestety. Trzeba by sie bylo w RZGW/Wody Polskie dopytac.
- jajakub lubi to
#1252
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 13:09
Użytkownik wujek edytował ten post 30 sierpień 2020 - 13:09
#1253
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 14:16
#1254
ONLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 15:09
wujek, on 30 Aug 2020 - 12:09, said:
Kośno to dobry przykład. 2500zl za roczna licencje, dzierzawcy zgadza sie kasa, presja ograniczona. Dodatkowo członkowie z obowiazkiem wstapienia do SSR. Pilnowanie sie nawzajem, zniżki licencji dla zaangażowanych w prace na rzecz jeziora czyli głównie miejscowych wedkarzy.
Akurat pudło
Cel zrobienia Kośna tym czym jest był tylko i wyłącznie prywatnym celem pana Daukszewicza, do czego raczył się przyznać swego czasu w obszernym wywiadzie. A słowa, które padły z jego ust były wybitnie egoistyczne. Także ten....
Sprawa gdzieś tu na jerku była omawiana, artykuł wyparował po kilku dniach.
Sorki za off top w wątku Dadajowym
Użytkownik Dano. edytował ten post 30 sierpień 2020 - 15:10
- hamerhed lubi to
#1255
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 15:23
Zgadzam sie z @Dano.
Czytalem ten artykul i wlasciwie bylo wprost napisane ze zaporowe stawki sa po to zeby maksymalnie ograniczyc dostep (de facto prywatna woda), a jednoczesnie zeby byc w zgodzie z obowiazujacym prawem.
Takiego dzialania tym bardziej nie popieram.
Użytkownik hamerhed edytował ten post 30 sierpień 2020 - 15:29
#1256
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 15:26
wujek, on 30 Aug 2020 - 12:09, said:
Kośno to dobry przykład. 2500zl za roczna licencje, dzierzawcy zgadza sie kasa, presja ograniczona. Dodatkowo członkowie z obowiazkiem wstapienia do SSR. Pilnowanie sie nawzajem, zniżki licencji dla zaangażowanych w prace na rzecz jeziora czyli głównie miejscowych wedkarzy.
Czy aby na pewno o takiej Polsce marzyłeś? Czu zarządca na jeziorze Kośno wykopał dziurę w ziemi, napuścił wody i zarybił ? Kurde to Ty , ja i wszyscy obywatele jesteśmy w pewnym sensie gospodarzami wód śródlądowych. Za uprawianie sportu, bez zabierania ryb, nawet bez łowienia ( bo nie muszą brać ) mam płacić 2500 pln? Dlaczego? Niech się dzieje zgodnie z naturą. Płacisz podatki? Za co mam płacić 2500? Mogę zapłacić symboliczną składkę środowiskową na tzw utrzymanie wód, a nie złodziejom za wędkowanie "no kill"
Czemu np w Finlandii, wędkowanie jest tak uproszczone, że bardziej się już nie da.
Jedyna opłata na otwarte jeziora to tzw Państwowa opłata administracji rybołówstwa koszt 45 euro na rok
Jeżeli łowisz na łowisku specjalnym, bo tak Ci wygodnie, bo takie jezioro akurat masz za oknem płacisz dodatkowo symboliczną opłatę zarządcy tzw " zarybiaj i wędkuj" tyle, że na takim jeziorku w 7 dni padło 170 szczupłych na łódź.
Na otwartych jeziorach obowiązuje najczęściej metoda no kill ewentualnie okresowo można zabrać najczęściej 1 sztukę na dobę na łódź. Na tych drugich zasady ustala zarządca. Dodam, że zarządca odpowiada przez Krajową Administracją Rybołówstwa i o dziwo jest bardzo rozliczany ze stanu wód. Jak zjebie to jego zbiornik jest włączany do tzw " otwartych" i już po biznesie.
Oni mają ponad 180 tys. jezior i wierz mi, wyprawa rowerkiem po metrówkę to nic nadzwyczajnego.
Opłaty idą na zarybianie i utrzymanie infrastruktury.
Dlaczego u nas tak się nie da? Bo wszyscy na każdym kroku przy okazji każdego biznesu muszą KRAŚĆ. Do tego kłusol musi kraść bo kary się nie boi i wędkarz musi kraść bo pozwolenie musi się zwrócić.
Teraz powiedz, na serio chcesz za każdą wodę w której są ryby płacić 2500 zł? Dlatego, że przez dziesięciolecia najpierw kradli rybacy dla PZW, teraz dodatkowo kradną rybacy dla zarządców, kłusole i wędkarze którzy muszą na werandzie robić foty dziesiątkom okoni.
To może za grzyby w lesie też będziemy płacić, za jagody i poziomki, za szczaw na państwowej łące?
- hamerhed, jacekp29 i morrum lubią to
#1257
OFFLINE
#1258
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 15:59
hamerhed, on 30 Aug 2020 - 14:42, said:
Prosze nie podpowiadać....
https://natemat.pl/1...ie-wedkowac-sam
Zanim się obejrzymy stanie się to normą. Samorządy i inne pseudo organizacje zwietrzą kasę.
#1259
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 16:05
A czy to jest drogo? 2500 to jest jeden wypad do Szwecji na 6dni, a tu mozesz łowić caly rok, a jak kogos nie stac, no cóż łowisz na innych gorszych wodach. Mi bardzo sie podoba Porsche Panamera, ale nie stac mnie i jezdze tanszym samochodem.
Do pracy chetnych nie ma, wiec jak chcesz osiagac korzyści z pracy innych to powinienes za to odpowiednio zapłacic a korzyści powinni osiagac Ci co pracuja czyli miec przynajmniej tansze licencje.
Nie moze byc tak ze ktos zapindala, traci czas i pieniadze a korzysci maja wszyscy dookoła. To jest niesprawiedliwość społeczna.
Co do Kośna to jak kiedys sie wyniose na Mazury od razu kupuje składke, choc wolałbym na Dadaju:).
Finlandia to kiepski przykład, przy tym zaludnieniu i ilości jezior to kazdy sobie moze siate postawic a ryby i tak beda.
Pozdrawiam
Użytkownik wujek edytował ten post 30 sierpień 2020 - 16:09
- tomi78, Tomfunk, Sławek.Sobolewski i 2 innych osób lubią to
#1260
OFFLINE
Napisano 30 sierpień 2020 - 16:10
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych