
I dodam tylko - dajcie sobie panowie na wstrzymanie. Zareczam, ze przepychanki nikogo nie zainteresuja...
Odnosnie tematu (to tak jakby ktos jeszzce pamietal o co chodzilo) to uwazam, ze starajac sie wykonac to co opiewa tytul watku trzeba by bylo zgromadzic niezly warsztacik. Juz lepiej sie wziac za konstruowanie kolowrotka z odpowiednim hamulcem (0.1kg?)
...i wcale nie kieruje mna zlosliwosc plynaca z tego, ze temat biegunowo odbiega od moich zainteresowan glownych. Ani dlatego, ze lowienie takie stawiam na rowni z bocznym troczkiem i mormyszka - wynalazek zeby w wyjalowionych wodach zlowic cokolwiek i usilowac robic z tego sztuke.
Po prostu uwazam, ze temat jest nie do ruszenia.
Gumo