Valo, on 04 Jan 2025 - 17:12, said:
Jeżeli jesteś teoretykiem i nie masz możliwość porównania nad wodą nie pomogę. Idź nad wodę i zrozumiesz bez pisania elaboratów.
Pozatym moc jest na drugim miejsce najważniejsza różnica w Magnumlite vs Coresolid jest start i stop kołowrotka.
Zapinana sobie tą obrotówkę na 2500 jak pisałem w parach i poczujesz różnicę. Vanford czy Vanquish nie musi się skończyć ale komfort krecenia Coresolidem jest większy.
przemo_w, on 04 Jan 2025 - 20:58, said:
Ja posiadam i w 100% potwierdzam to co pisze @Adaś i @Valo.
Przestań teoretyzować bo jak widzę do tej pory to wszystkie wpisy podpierasz tylko i wyłącznie opisami i schematami.
Poza tym robiłem zamianki rotorów w zależności co chciałem uzyskać.
Panowie czytanie ze zrozumieniem się kłania 😉
Po pierwsze zależało mi na odpowiedzi na moje pytanie, czym i jak się objawia niedomaganie (spadek komfortu) kołowrotka z serii Magnumlite w porównaniu do kołowrotka z serii Coresolid przy używaniu przynęt stawiających duży opór. Niestety od wszechwiedzących praktyków @Valo i @przemo_w niczego merytorycznego się nie dowiedziałem oprócz tego, żeby przestać tylko teoretyzować, komfort przy jednostajnym zwijaniu Coresolidem jest większy, bo jest większy i koniec kropka, a żeby przekonać się samemu skąd ta różnica wynika, to powinienem zapiąć obrotówkę na rozmiar 2500 w parze. Odpowiedź była na tyle satysfakcjonująca i zdołała mnie przekonać do tego stopnia, że zdążyłem już zamówić Vanquisha i TP w rozmiarze 2500. Oczywiście po sprawdzeniu tego na własnej skórze opiszę wrażenia z tego porównania, żeby już więcej nie teoretyzować. Po teście oddam kołowrotki tym bardziej potrzebującym. Oczywiście oddam całkowicie za darmo 🤣
Po drugie w kwestii teoretyzowania, to napisałem dosyć zrozumiale, że UŻYWAM KOŁOWROTKÓW Z SERII CORESOLID I MAGNUMLITE W MAŁYCH ROZMIARACH (małe rozmiary to dla mnie 1000/C2000) I Z MOJEGO PRAKTYCZNEGO DOŚWIADCZENIA/OBSERWACJI NA WODZIE STOJĄCEJ PRZY UŻYWANIU OBROTÓWEK (rozmiar 1-2) NIE ODCZUWAM RÓŻNICY W PRACY, W KOMFORCIE, W MOCY! Owszem na sucho kręcąc sobie kołowrotkami w fotelu odczuwam minimalną różnicę, że Vanford staruje łatwiej/lżej, ale nad wodą tej różnicy nie odczuwam. Mogę nie odczuwać różnicy? Mogę. Czy mogę wyrazić swoją subiektywną opinię? Mogę. Jakby padł chociaż jeden nawet błahy argument, że większy komfort objawia się tym, że przy jednostajnym prowadzeniu Coresolidem mniej nadgarstek boli, zdecydowanie dłużej mogę kręcić korbą, używam mniej siły do kręcenia korbką, nie czuje żadnego ząbkowania, gdy przynęta stawia duży opór. Gdyby pojawiło się cokolwiek, ale niczego takiego nie przeczytałem... Przeczytałem za to wielokrotnie od praktyków, to co było prezentowane w spotach reklamowych, które reklamują kołowrotki z serii Magnumlite, czyli lżejszy start i szybsze "wyhamowanie" korby. Stąd moje pytanie o różnice w tych większych i droższych kołowrotkach.
Przepraszam tych, których razi pisownia dużymi literami, ale najwyraźniej już nie można nawet zadać pytania na temat kołowrotka, którego odpowiedź może pomóc w uniknięciu władowania się na minę podczas kupna. Nie jest tajemnicą, jaka obecnie panuje loteria podczas kupna kołowrotka. Wy odczuwacie różnice między tymi seriami. Ja takiej różnicy nie odczuwam i byłem ciekawy waszych odczuć, ale już dziękuję więcej pytań w tym zakresie zadawać nie będę, bo po co... Skoro i tak nie pada żaden merytoryczny argument mogąc uzasadnić spadek "komfortu" przy jednostajnym prowadzeniu przynęty kołowrotkiem z serii Magnumlite.
Mniej spiny więcej merytoryki (niezależnie czy to tej teoretycznej, czy praktycznej) 😉
Pozdrawiam.
PS jak już jest temat odczuwania różnić, to różnicę w komforcie użytkowania odczuwam (czy to na sucho, czy nad wodą) między standardowym przełożeniem a HG/XG.