staszek, on 15 Aug 2013 - 19:52, said:
No dobra; zżeram WSZYSTKO co złowię .
Jak mi się uda to nawet "pantofelka" wrzucam na patelnię . Najbardziej smakują mi wszystkie ryby poniżej wymiaru .
Jak jeszcze złowię je w okresie tarła to dopiero uczta bo i 'kawior" mam na kanapki . Na ryby obowiązkowo wożę akumulatory i walę prądem ( mam 2 ale jak przypadkiem straż się pyta to mówię że to do silnika......) . Łowię naraz 4 gruntówkami ( na każdej z 2 haczyki ) ale że mam wtedy czas to na boczku spininguję martwą rybką .
A i tak jestem etycznym wędkarzem bo na ryby jeżdżę ze szwagrem który wrzuca do wody karbid i ogłuszone ryby szybko zbiera a kolega to ma takie siatki długie (zawodnicze) które maja tak po 25 metrów.
I zupełnie nie rozumiem dlaczego oni mają większe efekty niż ja
Toś sie popisoł chłopie nie wiem czy się śmiać czy płakać.