Skocz do zawartości

  • Zaloguj korzystając z Facebooka      Logowanie »   
  • Rejestracja

Witaj!

Zaloguj się lub Zarejestruj by otrzymać pełen dostęp do naszego forum.

Zdjęcie
TECH

Moje patenty w rodbuildingu

tech-rb

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
9 odpowiedzi w tym temacie

#1 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 27 wrzesień 2018 - 09:24

Postanowiłem założyć ten wątek, żeby zdradzać różne drobne acz pomocne wskazówki, o których mało kto wspomina, a często robią dużą różnicę. ;)  Pewnie niektóre z nich będą wręcz niezgodne ze sztuką, ale ja wychodzę z założenia, że jeśli czegoś się nie robi, ale działa to można tak robić.

 

Na pierwszy rzut o pędzelkach, a właściwie formowaniu ich włosia. Szczerze podziwiam osoby, które potrafią kłaść ładne omotki pędzelkami takimi jakie są. Sam przycinam włosie, bo zawsze jest go za dużo, jest za długie i najczęściej powyginane we wszystkie strony. No chyba, że na jakąś morską wędkę, wówczas musi być grubszy i szerszy pędzelek, żeby zdążyć polakierować całość zanim lakier stężeje, ale takich kijów praktycznie nie robię.

Dwa typowe pędzelki :

Załączony plik  IMG_5777-1.jpg   209,96 KB   28 Ilość pobrań

 

I te same po strzyżeniu:

Załączony plik  IMG_5778-1.jpg   236,01 KB   26 Ilość pobrań

 

Mały czarny pod jakieś mikro omotki w XUL, a żółty to mniej więcej typowy rozmiar, jakiego używam najczęściej. Dzięki takiemu zabiegowi znacznie precyzyjniej nanosi się lakier, zwłaszcza przy krawędziach omotki. Długość na jaką skracam włosie zależy przede wszystkim od miękkości włosia pędzelka!



#2 OFFLINE   Del Toro

Del Toro

    Ekspert

  • Moderatorzy
  • 7191 postów
  • LokalizacjaLondyn, UK

Napisano 27 wrzesień 2018 - 10:11

Wlasciwie mamy juz taki/podobny watek, ale kontynuuj, zobaczymy jak sie rozwinie :) Pomocne rady zawsze mile widziane.

 

http://jerkbait.pl/t...20-technika-rb/

 

Co do pedzelkow, to tez podcinam, formuje, szczegolnie do przy tych mikro omotkach.



#3 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 28 wrzesień 2018 - 15:32

Dziękuję za pozwolenie na autorsko-techniczny wątek :)

 

Dzisiaj o tym jak zamontować uchwyt typu DPS (ale nie tylko), żeby było jak najlżej. Cały myk w tym, by rękojeść od strony uchwytu była tak dotoczona, żeby uchwyt trzymał się na niej.

Załączony plik  IMG_5780-1.jpg   19,15 KB   17 Ilość pobrań

Załączony plik  IMG_5779-1.jpg   21,84 KB   17 Ilość pobrań

 

Dzięki temu nie musimy dawać żadnych arborów, czy taśm. Przyklejamy reargrip do blanku.

Załączony plik  IMG_5782-1.jpg   35,97 KB   17 Ilość pobrań

 

Kładziemy 1-2 ml kleju i nasuwamy uchwyt.

Załączony plik  IMG_5783-1.jpg   39,65 KB   17 Ilość pobrań

 

Foregrip nasuwany tylko tak, by centrował uchwyt.

Załączony plik  IMG_5784-1.jpg   21,83 KB   18 Ilość pobrań

 

Odstawiamy do kąta do zastygnięcia kleju. Po tym czasie zdejmujemy foregrip, podlewamy 1-2 ml kleju i wsuwamy foregrip już tak, jak ma zostać.

Załączony plik  IMG_5785-1.jpg   36,38 KB   18 Ilość pobrań

Załączony plik  IMG_5786-1.jpg   35,44 KB   19 Ilość pobrań

 

Dolnik odstawiamy znowu do kąta, ale tym razem do góry nogami. Dzięki takiemu zabiegowi mamy uchwyt postawiony na dwóch pierścieniach żywicy, a pomiędzy nimi pustą przestrzeń. W efekcie schodzimy z masą, a to niby pudło rezonansowe teoretycznie poprawia czucie brań :)



#4 OFFLINE   Bander

Bander

    Zaawansowany

  • +Forumowicze
  • PipPipPip
  • 857 postów
  • LokalizacjaGliwice
  • Imię:Radek

Napisano 02 październik 2018 - 09:55

Bardzo ciekawy wątek, proszę o jeszcze :)



#5 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 02 październik 2018 - 10:02

Dzięki! Miałem wrzucić coś wczoraj, ale się nie wyrobiłem. Dzisiaj napiszę :)



#6 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 02 październik 2018 - 22:17

Na dzisiaj kilka wskazówek dotyczących lakierowania :)

Najpierw o samych lakierach. Próbowałem kilku, co też polecam każdemu, kto chce się faktycznie pobawić rodbuildingiem. Bo każdy lakier jest inny, każdy inaczej się zachowuje i każdy rodbuilder co innego będzie wolał. Sam skończyłem na Flex Coat, bo jest tani, wszędzie dostępny i całkiem dobry. To co jest w nim najistotniejsze wg mnie to to, że nie twardnieje na kamień, a co za tym idzie nie pęka na omotkach z upływem czasu.

Nie lubię marnotrawstwa, dlatego staram się jak najdokładniej przewidzieć potrzebną objętość lakieru. Przy krótkich lightach wystarcza 2x 0,7 ml lakieru. Zwykle biorę 2x 1,0-1,5 ml na wędkę. Są to bardzo małe objętości, dlatego nie mieszam ich w dedykowanych kubeczkach, tylko... w połówkach jajka z kinder-niespodzianki :lol: Są z idealnego materiału (elastyczny polipropylen) i idealnej pojemności. Są też wielorazowego użytku, bo lakier słabo się go trzyma, więc po zastygnięciu resztkę można wydłubać i użyć ponownie. Czym mieszam? Plastikowym trzonkiem od pędzelka oczywiście. :)

 

Załączony plik  IMG_5802-1.jpg   92,65 KB   13 Ilość pobrań


  • Sławek Oppeln Bronikowski, krzysiek, Fatso i 9 innych osób lubią to

#7 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 09 październik 2018 - 16:52

Teraz o samym lakierowaniu omotek. :)

 

Z tego, co kojarzę to poleca się po dokładnym wymieszaniu lakieru odstawić go na kilka-kilkanaście minut, żeby się odgazował i zyskał odpowiednią gęstość. Sam postępuję nieco inaczej. Mieszam lakier min. 3-4 minuty, a następnie bez czekania nakładam go, ale od środka omotek i w małej ilości. Jeśli nałożymy go za dużo - brzydko 'opłynie' ramkę przelotki.

Załączony plik  IMG_5822-1.jpg   24,22 KB   11 Ilość pobrań

Na razie w ogóle nie przejmuję się bąbelkami na omotkach. Póki co, niech sobie będą. ;) W żadnym wypadku nie dojeżdżam do krawędzi omotek, bo spod nici też wychodzą bąbelki i szczególnie przy małych omotkach potrafią wypchnąć lakier po blanku od krawędzi omotki dużo dalej niż byśmy chcieli. A siły kapilarne i tak spowodują, że praktycznie cała nić zaciągnie lakier.

Załączony plik  IMG_5825-1.jpg   30,98 KB   11 Ilość pobrań

 

Takie wstępne podmoczenie rzadkim lakierem powoduje, że pod stopką przelotki nie zostanie powietrze, które później może osłabiać omotkę i może się przyczynić nawet do uszkodzenia blanku, jeśli stopka przelotki będzie pracować pod omotką.
Po tym częściowym polakierowaniu odczekuję aż lakier nabierze odpowiedniej gęstości (czasami wcale nie muszę czekać, a czasem jeszcze kilka minut). Lakierując kolejne omotki, usuwam zapalniczką ewentualne bąbelki. Nie trzeba mocno grzać, wystarczy pojedynczy strzał płomienia z odległości 3-4 cm.

Załączony plik  IMG_5826-1.jpg   85,6 KB   10 Ilość pobrań

Zresztą przegrzany lakier jest rzadki jak woda i spłynie wszędzie, a w najgorszym wypadku stanie się mleczny od licznych drobniutkich pęcherzyków, których właściwie nie da się pozbyć.

 

cdn. ;)


  • Tomek Wielgus, Sławek Oppeln Bronikowski, krzysiek i 9 innych osób lubią to

#8 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 12 październik 2018 - 14:47

Jeszcze jedna istotna rzecz - lakier kupuję zawsze w tych dużych opakowaniach, po 2x 8oz. (wiadomo, najbardziej się opłaca) i trzymam w lodówce. Odlewam sobie tylko do mniejszych buteleczek tych z oryginalnego zestawu 2x 1oz. (nie wiem ile one mają pojemności, pewnie po ok. 30 ml). Dzięki temu nie muszę przed każdym lakierowaniem czekać aż się lakier ociepli, bo zimny jest strasznie gęsty.
Niby składniki przed mieszaniem trzeba podgrzać do 90 F (ponad 30 st. C). Ja się tym nie przejmuję. Biorę takie w temp. pokojowej i podczas mieszania lekko ogrzewam zapalniczką od spodu (jak zwykle na wyczucie, naprawdę lekko, myślę, że do jakichś 40 st. C). Znacznie lepiej się mieszają i łatwiej uciekają bąbelki.

BTW. Jakiś czas temu kupiłem sobie płuczkę ultradźwiękową z łaźnią wodną z założeniem, że będę miał w czym czyścić części konserwowanych kołowrotków i będę mógł też podgrzewać lakier do omotek. W sumie wyszło na to, że kołowrotków nie mam czasu czyścić, a przy lakierowaniu jak mam czekać aż mi się łaźnia nagrzeje, a potem jeszcze składniki lakieru ogrzeją... to i tak wolę znacznie szybszy patent z zapalniczką :P


  • Tomek Wielgus, Sławek Oppeln Bronikowski, krzysiek i 3 innych osób lubią to

#9 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 16 październik 2018 - 00:53

A, jeszcze jedna podpowiedź odnośnie lakierowania :) Jak potrzebuję wersję lite (czyli 'lekką' w sensie rzadką), np. do małych omotek/ULekkich wędek to po dokładnym wymieszaniu składników dodaję izopropanol tak aby nieco rozrzedzić (ilościowo na wyczucie, obstawiam, że jakieś 10-20% obj.). I znowu porządnie mieszam.


  • starydrwal i Tomek Wielgus lubią to

#10 OFFLINE   Mekamil

Mekamil

    Zaawansowany

  • Twórcy
  • PipPipPip
  • 1753 postów
  • LokalizacjaŁódź

Napisano 19 październik 2018 - 13:20

Teraz przydługi, ale dość szczegółowy post o montażu uchwytów typu SK itp uchwytów dzielonych. :)
Osobiście uważam taki uchwyt za mega-niewygodny, a czy najlżejszy to też bym polemizował, ale nigdy nie sprawdzałem, więc nie wiem (właśnie, może w jednym z postów porównam). Niestety jest on bardzo modny, a przez wielu też bardzo lubiany. Oryginalnie, na arborach i z tymi plastikowymi zaślepkami-pierścionkami, jego montaż był dla mnie strasznie upierdliwy i praktycznie zawsze gdzieś szpetnie podsiąkła żywica, albo miałem problem, żeby dobrze dobrać średnice tych zaślepek do grubości blanku (to chyba najgorsze). Pomijam już kwestię tych polecanych grafitowych arborów, które nieraz mi pękły przy nawiercaniu do średnicy blanku i zawsze były za małe względem średnicy uchwytu, więc musiałem się nakombinować, żeby mi uchwyt nie latał we wszystkie strony przy montażu i ostatecznie wyszedł w dobrym miejscu, z dobrym rozstawem i prosto. Reasumując, nienawidziłem tych uchwytów pod każdym względem. Zarówno użytkowym, ale i jeszcze bardziej - montażowym. Teraz montuję je z goła inaczej.

Ze zwykłej pianki na rękojeści wycinam cienkie, ok. 0,5 cm plastry.

Załączony plik  IMG_5852-1.jpg   77,83 KB   6 Ilość pobrań

Odgniatam na piance średnicę uchwytu.

Załączony plik  IMG_5853-1.jpg   99,93 KB   6 Ilość pobrań

I obcinam nożyczkami z dość dużym nadmiarem. Przycinając, nożyczki trzymam pod pewnym kątem wględem płaszczyzny plastra, dzięki czemu po wycięciu z jednej strony ma trochę mniejszą 'średnicę' niż z drugiej. Ułatwia to potem wciśnięcie ich do uchwytu.

Załączony plik  IMG_5854-1.jpg   148,56 KB   6 Ilość pobrań

Wciskam je na ok. 0,5-0,7 cm od krawędzi. Żeby się nie ruszały w czasie dopasowywania do blanku, podklejam na szybko klejem cyjanoakrylowym (Bondix). Trzeba odczekać te 5-10 minut zanim całkowicie zaschnie, bo na blanku może powodować zmatowienie lub mleczne przebarwienie lakieru.

Załączony plik  IMG_5855-1.jpg   65,29 KB   6 Ilość pobrań

Jeśli potrzeba, rozwiercam średnicę piankowych arborów do średnicy blanku. Pianka jest dość sztywna, ale i elastyczna, więc mogę sobie dowolnie przesuwać w obie strony elementy uchwytu (także zakładać kołowrotek), aż się namyślę, w którym miejscu ma zostać.

Załączony plik  IMG_5856-1.jpg   33,42 KB   8 Ilość pobrań

Naklejam taśmę maskującą i zalewam żywicą.

Załączony plik  IMG_5857-1.jpg   63,93 KB   7 Ilość pobrań

Załączony plik  IMG_5859-1.jpg   57,43 KB   7 Ilość pobrań

Gdy żywica zaleje uchwyt po brzegi z lekkim nadmiarem (tym nadmiarem możemy kształtować, czy będą bardziej wypukłe - jak oryginalne zaślepki, albo bardziej płaskie), odklejam taśmę, żeby uzyskać równy brzeg. I odstawiam idealnie pionowo do zaschnięcia.

Załączony plik  IMG_5860-1.jpg   55,19 KB   7 Ilość pobrań

Po zaschnięciu czynność powtarzam z drugiej strony.

Załączony plik  IMG_5861-1.jpg   68,21 KB   7 Ilość pobrań

Załączony plik  IMG_5862-1.jpg   82,2 KB   7 Ilość pobrań

Teraz używam czarnego markera ;)

Załączony plik  IMG_5863-1.jpg   96,77 KB   8 Ilość pobrań

Tak zamalowane 'arbory' wystarczy zalakierować cienką warstwą lakieru do omotek. Mimo iż po zamazaniu markerem może być widać smugi, nałożony lakier idealnie wszystko wygładza i daje idealnie gładką i idealnie czarną powierzchnię.

Załączony plik  IMG_5864-1.jpg   58,32 KB   8 Ilość pobrań

 

I gotowe, po lakierowaniu :)

Załączony plik  IMG_5890-1.jpg   61,45 KB   10 Ilość pobrań

Załączony plik  IMG_5891-1.jpg   39,12 KB   9 Ilość pobrań

W sumie takie rozwiązanie eliminuje też dwa inne problemy, które zawsze miałem przy oryginalnym montowaniu, z zastosowaniem pierścieni. Czyli jak najlepiej przykleić te pierścienie, aby na pewno się nie odkleiły z czasem (wiadomo, blank w uchwycie pracuje, a najbardziej właśnie na brzegach). I drugie, czy aby na pewno blank nie ulegnie uszkodzeniu, gdy podczas pracy będzie się opierał o twardy brzeg pierścienia.
Dodatkowo, dzięki temu, że punkty podparcia są na końcach elementów uchwytu, dają największą wytrzymałość na odkształcenia uchwytu przy zbyt mocnym skręceniu stopki kołowrotka


  • drzejko, Voldemord i pawel79ozo lubią to





Również z jednym lub większą ilością słów kluczowych: tech, tech-rb

Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych